Prezes Tajner: Bardzo przychylnym okiem patrzymy na snowboard

Prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner, po piątkowym posiedzeniu zarządu, podkreślił, że wszyscy jego członkowie bardzo przychylnym okiem patrzą na snowboard i deklarują daleko idącą pomoc.

- My już po zimowych igrzyskach w Vancouver w 2010 roku byliśmy gotowi do włączenia snowboardu w nasze struktury, bowiem ta dyscyplina od 1994 roku jest w Międzynarodowej Federacji Narciarskiej FIS. Jednak względy formalne uniemożliwiały zrobienie takiego kroku, gdyż istniał Polski Związek Snowboardu i on miał wyłączność na prowadzenie tej dyscypliny - powiedział Tajner.

Reklama

12 lipca walne zgromadzenie Polskiego Związku Snowboardu większością głosów (31-2) zdecydowało o rozwiązaniu tego stowarzyszenia i dyscyplina została włączona w struktury Polskiego Związku Narciarskiego.

Obecnie kluby prowadzące szkolenie w snowboardzie rejestrują się w okręgowych związkach narciarskich. Cztery wydelegowały już swych przedstawicieli do tymczasowej Komisji Snowboardu przy PZN, której skład zatwierdził w piątek zarząd.

Przewodniczącą komisji została Małgorzata Kukucz-Legień (Małopolski OZN), zastępcą Marcin Sitarz (Tatrzański ZN), a członkami Paulina Ligocka-Andrzejewska (Śląsko-Beskidzki ZN), Jan Żyłka (Podkarpacki OZN) oraz Grzegorz Majcher z ramienia zarządu PZN.

W komisji zabrakło reprezentantów dwóch czołowych w Polsce klubów - KS Ski Test Kraków i F2 Dawidek Team Zakopane.

- Rozpatrywaliśmy na zarządzie pisma-zażalenia tych dwóch klubów. Chociaż ich przedstawiciele nie znaleźli się wśród wytypowanych przez okręgi osób, to nadal mogą one wnioskować o dokonanie zmian w składzie komisji oraz jej poszerzenie. Ponadto komisja nie jest ciałem zamkniętym i jej posiedzenia są otwarte - wyjaśnił Tajner.

Majcher poinformował, że do poniedziałku zostaną ustalone zasady mianowania kierownika wyszkolenia w drodze konkursu. Z kolei ta osoba określi kryteria, jakimi należy się kierować przy wyborze trenerów poszczególnych konkurencji, którzy również będą wyłonieni poprzez konkurs.

Tajner przyznał, że - jak zawsze i wszędzie - początki są trudne.

- Prosiliśmy pana Marka Króla, który był prezesem związku snowboardu, o ostatnie składy kadr narodowych i szkoleniowców. Niestety, nie dostaliśmy ich. Zwróciliśmy się zatem do Ministerstwa Sportu i już je mamy - wspomniał.

Prezes PZN podkreślił, że wszyscy członkowie zarządu związku bardzo przychylnie patrzą na nową w ich strukturach dyscyplinę, a zielone światło jest także ze strony resortu.

Dowiedz się więcej na temat: Apoloniusz Tajner | PZN

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama