DPŚ w żużlu: Zawody w Malilli zagrożone z powodu złej pogody

Zawody żużlowego Drużynowego Pucharu Świata w szwedzkiej Malilli są zagrożone z powodu trwających od kilku dni silnych opadów deszczu. Prognoza na czwartek (turniej barażowy) i sobotę, kiedy ma odbyć się finał, przewiduje kolejne opady.

"Oberwanie chmury w sobotę i niedzielę prawie "zmyło" nawierzchnię toru. Jeszcze nigdy nie widziałem tyle wody spadającej z nieba. Przy ratowaniu toru pracuje bez przerwy 40 osób i używamy ciężkiego sprzętu do naprawy szkód. W środę zaczęło ponownie padać, a na czwartek i sobotę zapowiadane są kolejne bardzo duże opady. Rozważamy możliwość przesunięcia turnieju o jeden, a nawet dwa dni" - powiedział dyrektor zawodów Joergen Kling.

Reklama

W barażu zmierzą się Polska, Dania, Wielka Brytania i Czechy. Tylko zwycięzca awansuje do finału, w którym zapewnione miejsce mają już Szwecja (jako gospodarz DPŚ) oraz Rosja i Australia po wygraniu półfinałów - 7 lipca w Bydgoszczy i 9 lipca w King's Lynn.

Szwedzka policja określiła znaczne pogorszenie pogody na terenach południowej Szwecji, gdzie położona jest Malilla, jako "katastrofę naturalną" - po tym, jak liczne strumienie wystąpiły ze swoich koryt i zaczęły podmywać domy, zalewać miejscowości i drogi. W samej Malilli odnotowano w ubiegły weekend opady w ilości 113 litrów wody na metr kwadratowy w okresie 24 godzin i szwedzki instytut meteorologiczny ogłosił trzeci stopień (najwyższy) zagrożenia powodziowego.

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Gollob

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama