Ekstraliga żużla: Wybrzeże Gdańsk chce pokonać Unibax

​Żużlowcy Renault Zdunek Wybrzeża Gdańsk, uznawani za głównego kandydata do spadku z ekstraligi, chcą sprawić sensację w swoim pierwszym meczu sezonu i pokonać "dream team" - Unibax Toruń (godz. 16.30). - Jesteśmy w stanie pokonać Unibax. I mówię to całkiem poważnie - zapewnił prezes klubu Robert Terlecki.

Pod względem personalnym Renault Zdunek Wybrzeże nie prezentuje się zbyt okazale. - Jestem jednak optymistą, i to wcale nie urzędowym, który wierzy w utrzymanie. Cechą sportu jest bowiem to, że rzeczy niemożliwe bardzo często są osiągalne. W naszym przypadku wszystko musi idealnie się zgrać, a współpraca na linii zawodnicy - trenerzy - mechanicy - działacze powinna przebiegać bez zarzutu. W wielu dyscyplinach o sukcesie decyduje także waleczność, ambicja i determinacja. W żużlu te cechy również są niezbędne, niemniej ogromną rolę odgrywa także sprzęt - podkreślił Chomski.

Reklama

Nie brakuje luk w składzie gdańskiego beniaminka. W zespole nie ma zwłaszcza drugiego wartościowego polskiego seniora. Wszystko wskazuje na to, że obok Artura Mroczki będzie musiał jeździć Marcel Szymko, który w zeszłym roku dość przeciętnie spisywał się w pierwszej lidze jako junior. Nie wiadomo również kto będzie drugim, obok Krystiana Pieszczka, młodzieżowcem. Trener Chomski ma do dyspozycji Patryka Beśkę, Dominika Kossakowskiego oraz Krzysztofa Wittstocka.

Przygotowania do sezonu nie przebiegały w gdańskiej ekipie bez zakłóceń. Podczas zimowego zgrupowania w Szklarskiej Porębie, które miało służyć głównie integracji zespołu, nie pojawił się żaden obcokrajowiec. W dotychczasowych sparingach nie wzięli udziału Szwed Fredrik Lindgren i Duńczyk Leon Madsen, a tylko w jednym pojechał inny Szwed Thomas H. Jonasson.

Liderem Renault Zdunek ma być uczestnik Grand Prix Lindgren, ale dwaj pozostali zagraniczni żużlowcy, biorąc pod uwagę głównie ich dotychczasową postawę, nie mogą być już pewni miejsca w składzie. Poważnie aspiruje do niego natomiast często niedoceniany Renat Gafurow (stara się o polskie obywatelstwo).

- I właśnie Rosjanin sprawia na razie najlepsze wrażenie. Trenuje z nami, identyfikuje się z drużyną i nieźle spisuje w sparingach - przyznał Chomski.

Według gdańskiego szkoleniowca o medale powinny rywalizować ekipy z Torunia, Gorzowa Wielkopolskiego, Zielonej Góry, Leszna i Tarnowa. Z kolei zespoły z Wrocławia i Częstochowy muszą skoncentrować się na obronie przed spadkiem.

- Wydaje się, że najbardziej kompletnym składem dysponuje Unibax, ale nie zaryzykuję stwierdzenia, że to przyszły mistrz Polski. Żużel to bowiem sport bardzo kontuzjogenny i niespodzianek w nim nie brakuje - ocenił.

Właśnie z torunianami gdańszczanie zmierzą się w niedziele na własnym stadionie w inauguracyjnym meczu ekstraligi.

- Jesteśmy w stanie pokonać Unibax. I mówię to całkiem poważnie. Rywale nie są zbyt dobrze przygotowani do ligi. Kontuzjowany jest Darcy Ward, słabiej jeździ Adrian Miedziński, a ich juniorzy nie znają naszego toru. Uważam, że nie stoimy na straconej pozycji. Jeśli mamy wygrać, to właśnie teraz - zapewnił prezes klubu Robert Terlecki.

Renault Zdunek Wybrzeże cały czas ma spore problemy finansowe. Z tego względu gdańszczanie otrzymali licencję nadzorowaną na starty w ekstralidze.

- Kiedy przyszedłem w grudniu 2012 roku do klubu, poprzednie władze nie sporządziły finansowego sprawozdania. Podawali różne zaniżone kwoty, a audyt wykazał, że prezes Maciej Polny zostawił po sobie dług w wysokości 1,154 miliona złotych. A Henryk Solarski, który przedstawiał się jako reprezentant poważnego sponsora i deklarował wsparcie w wysokości miliona złotych, szybko wycofał się z działalności w klubie. W zeszłym roku nasze zadłużenie wzrosło o blisko 600 tysięcy zł. Z poprzedniego sezonu mamy jeszcze zaległości wobec Roberta Miśkowiaka, Dawida Stachyry i Artura Mroczki - wyliczył Terlecki.

- Płynność finansowa ma ogromne znaczenie, a nasza sytuacja jest dość trudna. Nie mogę złego słowa powiedzieć na władze miasta, bo życzę każdemu klubowi, żeby ich magistrat starał się tak im pomagać jak nam. To jednak za mało. A w Gdańsku zapotrzebowanie na żużel na dobrym poziomie jest ogromne. Gdybyśmy walczyli o medale, nasz stadion okazałby się za mały - powiedział Chomski.

Kadra Wybrzeża Gdańsk na sezon 2014:

Seniorzy: Oliver Berntzon, Fredrik Lindgren, Thomas H. Jonasson, Mathias Thoernblom (wszyscy Szwecja), Renat Gafurow (Rosja), Leon Madsen (Dania), Artur Mroczka, Cyprian Szymko, Marcel Szymko.

Juniorzy: Patryk Beśko, Dominik Kossakowski, Krystian Pieszczek, Krzysztof Wittstock.

Przybyli: Fredrik Lindgren (z Fogo Unia Leszno), Leon Madsen (z Grupa Azoty Unia Tarnów).

Odeszli: Robert Miśkowiak (do KMŻ Lublin), Dawid Stachyra (do ŻKS ROW Rybnik).

Kadra Unibaksu Toruń na sezon 2014:

Seniorzy: Tomasz Gollob, Adrian Miedziński, Chris Holder (Australia), Darcy Ward (Australia), Emil Sajfutdinow (Rosja), Wiktor Kułakow (Rosja), Max Fricke (Australia), Łukasz Przedpełski, Karol Ząbik.

Juniorzy: Paweł Przedpełski, Oskar Fajfer, Oskar Ajtner-Gollob, Paweł Wolender, Dawid Krzyżanowski.

Przybyli: Emil Sajfutdinow (z Włókniarza Częstochowa), Oskar Fajfer (ze Startu Gniezno).

Odeszli: Emil Pulczyński, Kamil Pulczyński (obaj do Victorii Piła - 2. liga), Kamil Brzozowski (do Ostrovii Ostrów - 2. Liga).

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje