Ekstraliga żużlowa: Get Well Toruń powalczy o dobrą zaliczkę przed rewanżem

Żużlowcy Get Well Toruń rywalizację o tytuł drużynowego mistrza Polski ze Stalą Gorzów rozpoczną na własnym torze. Jak zapewnia menedżer zespołu Jacek Gajewski zrobią wszystko by u siebie wygrać i na rewanż pojechać z możliwie jak najwyższą zaliczką.

"Scenariusze mogą być różne, ale postaramy się, by otwarcie tej finałowej rywalizacji było mocne. Ważne będzie to, by pierwszy mecz przede wszystkim wygrać i zbudować sobie jakąkolwiek przewagę. Chciałbym, aby Motoarena w tym sezonie pozostała niezdobyta, bo do tej pory nikt w Toruniu nie wygrał. Czekają nas dwa naprawdę bardzo trudne mecze, ale myślę, że jesteśmy w stanie pozbierać się po równie zaciętej rywalizacji w półfinałach" - powiedział Gajewski.

Reklama

Ostatni tytuł mistrza kraju żużlowcy z Torunia zdobyli w 2008 roku. Od tamtej pory nie udało się im powtórzyć tego sukcesu, choć dwukrotnie (2009, 2013) udało się do finałowej walki awansować. Rundę zasadniczą obecnego sezonu "Anioły" zakończyły na trzecim miejscu zwyciężając dziewięć spotkań i przegrywając pięć. Bilans z Gorzowem w fazie zasadniczej jest remisowy, choć mecz na torze Stali zakończył się zdecydowaną wygraną miejscowych 62:28. W Toruniu było 50:40. Dla menedżera zespołu z grodu Kopernika najważniejsze jest to, by walka o złoty medal rozstrzygnęła się w drugim spotkaniu.

"Mam nadzieję, że będziemy w niedzielę cieszyć się z wygranej i będziemy mieli po co jechać na rewanż. Nie chciałbym, aby doszło do sytuacji, jaka miała miejsce w półfinale Stali z Betardem, gdzie praktycznie po pierwszym spotkaniu było wiadomo, kto wygra tę rywalizację" - dodał Gajewski.

Sami zawodnicy nastawieni są bardzo pozytywnie i motywują się nawzajem.

"Atmosfera w zespole jest świetna, dużo rozmawiamy i pomagamy sobie nawzajem. Jesteśmy naprawdę zgrani. Każdy z nas wysoko stawia sam sobie poprzeczkę i wierzę, że to pomoże nam w zdobyciu mistrzostwa" - powiedział junior Get Well Paweł Przedpełski.

Zanim dojdzie do finałowej rywalizacji w ekstralidze, po dwóch zawodników z każdego zespołu wystąpi jeszcze w innych zawodach. Wspomniany Przedpełski w piątkowy wieczór walczyć będzie w Pardubicach, w drugiej rundzie indywidualnych mistrzostw świata juniorów. Na sobotę zaplanowano w Rybniku finał rywalizacji o mistrzostwo Europy (SEC). Tam pojedzie torunianin Martin Vaculik i dwóch gorzowian Krzysztof Kasprzak i Przemysław Pawlicki. Tu istnieje pewne zagrożenie dla spotkania finałowego w grodzie Kopernika. Jeżeli sobotni SEC zostanie przełożony na niedzielę, mecz na Motoarenie nie odbędzie się.

Bilety na 15,5 tysiąca miejsc siedzących, którymi dysponuje Motoarena rozeszły się jak przysłowiowe "ciepłe bułeczki". Klub postanowił więc powiększyć widownię do 17 tysięcy i wzorem lat ubiegłych rozpoczął sprzedaż miejsc stojących na koronie stadionu.

Spotkanie Get Well Toruń - Stal Gorzów sędziować będzie Remigiusz Substyk, a jego początek zaplanowano na godz. 19.00.

Awizowane składy:

Stal Gorzów: Niels Kristian Iversen, Michael Jepsen Jensen, Matej Zagar, Przemysław Pawlicki, Krzysztof Kasprzak, Bartosz Zmarzlik;

Get Well Toruń: Martin Vaculik, Kacper Gomólski, Chris Holder, Adrian Miedziński, Greg Hancock, Paweł Przedpełski.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje