Ekstraliga żużlowa - Stal Gorzów - GKM Grudziądz 63:27

Stal Gorzów pokonała 63:27 GKM Grudziądz w niedzielnym spotkaniu 10. kolejki żużlowej Ekstraligi. Najlepszy czas dnia uzyskał Artiom Łaguta.

Gospodarze przystąpili do tego spotkania w składzie, który przed tygodniem rozbił 61:29 tarnowską Unię. Z kolei szkoleniowiec GKM-u Grudziądz Robert Kempiński zamiast na Daniela Jeleniewskiego postawił na Chorwata Juricę Pavlica.

Reklama

Początek meczu większej niespodzianki nie przyniósł. Choć GKM nieźle rozpoczął, bo od remisu, to potem do głosu doszli już gospodarze. Po pierwszej serii Stal odrobiła straty z Grudziądza - prowadziła 17:7. Goście mieli pecha w czwartej gonitwie. Trener Kempiński skorzystał w nim z rezerwy taktycznej; w miejsce Huberta Łęgowika pojechał Marcin Nowak, ale po starcie zdefektował mu motocykl.

W tej fazie zawodów efektownych pojedynków nie było. Starty wygrywali gospodarze, za wyjątkiem pierwszego biegu, gdzie Iversena i Sundstroema zaskoczył Artiom Łaguta. Jeśli chodzi o walkę na dystansie, to jedynie Bartosz Zmarzlik w biegu juniorów gonił i wyprzedził Marcina Nowaka. 

Po pierwszym równaniu toru obraz meczu nie uległ zmianie. Przewaga gospodarzy była miażdżąca. Kolejne dwa biegi wygrali podwójnie i na tablicy widniał już wynik 27:9. Na półmetku zawodów było jasne, że gości zaskoczył dość przyczepny tor.

W drugiej części spotkania Stal ze spokojem kontrolowała przebieg rywalizacji, a jej żużlowcy sukcesywnie powiększali przewagę. Zawodnicy GKM-u ambitnie walczyli, ale wystarczało to jedynie do osiągania remisów biegowych.

Po 10 biegach żużlowcy Stanisława Chomskiego mieli na swoim koncie 41 punktów, przy 19 przeciwników. Tym samym Stal meczowe zwycięstwo miała w kieszeni. Teoretycznie GKM mógł jeszcze powalczyć o awans, ale szanse na to miał minimalne, co potwierdził kolejny bieg wygrany przez gorzowian 5:1 - Stal prowadziła 46:20.

Żużlowcy z Grudziądza pierwsze i jak się okazało jedyne drużynowe zwycięstwo zanotowali w 13. biegu. Oba nominowane wyścigi wygrała już Stal 5:1, by w całym meczu rozbić GKM 63:27. 

Tym samym Stal zanotowała trzecie pewne zwycięstwo z rzędu na własnym torze. Zespół Chomskiego był kompletny. Liderzy punktowali na wysokim poziomie, a zawodnicy drugiej linii nie popełniali większych błędów.

Gorzowianie mieli znakomicie spasowane maszyny do nawierzchni toru, choć po nocnych opadach deszczu wydawało się, że mogą mieć z tym problem. Atutem Stali były starty. To w zupełności wystarczyło, by gładko pokonać beniamina z Grudziądza.

GKM nie miał praktycznie żadnych argumentów w starciu z obrońcami tytułu mistrzowskiego. Był jedynie tłem dla Stali. Całkowitym niewypałem okazał się występ Juricy Pavlica. Na pewno na więcej można było liczyć ze strony Rafała Okoniewskiego i Artioma Łaguty. Jedynie Krzysztof Buczkowski jechał na równym poziomie.

Stal Gorzów - GKM Grudziądz 63:27 - punkty:



MoneymakesMoney.pl Stal Gorzów: Matej Zagar 15 (3,3,3,3,3), Niels Kristian Iversen 12 (2,3,3,2,2), Bartosz Zmarzlik 11 (3,3,2,3), Adrian Cyfer 8 (1,2,3,2), Krzysztof Kasprzak 8 (3,2,0,3), Piotr Świderski 5 (2,2,1,0), Linus Sundstroem 4 (1,1,0,2).

MrGarden GKM Grudziądz: Krzysztof Buczkowski 9 (1,2,2,2,1,1), Artiom Łaguta 7 (3,1,1,1,1,-), Rafał Okoniewski 5 (0,0,1,3,1,0), Tomasz Gollob 4 (1,1,2,0,0), Marcin Nowak 2 (2,d,0,d), Jurica Pavlic 0 (0,0,-), Hubert Łęgowik 0 (0,-,0).

Najlepszy czas dnia: 60,53 s uzyskał w 1. biegu Artiom Łaguta. Sędziował: Jerzy Najwer (Gliwice). Widzów: 11 000. 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje