Gollob i Dryml zadowoleni

- Będę szczęśliwy, jeśli w każdym turnieju GP będę zajmował czwarte miejsce - powiedział po żużlowej Grand Prix Europy Tomasz Gollob. - Jest tylu zawodników, którzy by mi tego miejsca z pewnością zazdrościli.

Polak awansował do finału w chorzowskiej imprezie, ale w nim przyjechał jako ostatni - za Tony Rickardssonem, Nicki Pedersenem i Lukasem Drymlem. - Mam trochę pecha do tego trzeciego pola startowego - wyjaśnił Gollob, który zapowiedział, że nie zrezygnuje z rywalizacji z Rickardssonem.

Reklama

- Myślę, że prędzej czy później znajdziemy sposób, by rozszyfrować tajemnicę Ricardssona i jego silników i przyjdzie czas, że znów będziemy z nim walczyć jak równy z równym - dodał Polak.

W świetnym nastroju był po zawodach na Stadionie Śląskim Lukas Dryml. 22-letni utalentowany Czech zajął trzecią lokatę, ale przyznał, że mogłoby być jeszcze lepiej. - Niewiele mi brakło. Myślę, że gdybym nie przestraszył się szarży Nicki Pedersena, to mógłbym powalczyć z samym Rickardssonem.

- To dopiero był pierwszy turniej, ale wcale nie liczyłem na tak dobry start. W następnym może być znacznie lepiej - zażartował Dryml. - Jak poprawię starty, Rickardsson będzie miał ze mną problemy.

Rafał Dybiński, Chorzów

Posłuchaj wypowiedzi Tomasza Golloba

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Gollob | gollob

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje