Polonia Bydgoszcz - PGE Marma Rzeszów 53:37

Było to zaległe spotkanie 12. kolejki żużlowej ekstraligi. Lepsi okazali się bydgoszczanie.

Punkty:

Reklama

Polonia Bydgoszcz: Emil Sajfutdinow 13 (3,2,3,2,3), Krzysztof Buczkowski 11 (2,3,3,3,0), Mikołaj Curyło 9 (3,2,1,2,1), Tomasz Gapiński 8 (0,1,2,3,2), Robert Kościecha 6 (1,3,2,0), Szymon Woźniak 6 (2,2,0,2,0), Wiktor Kułakow 0 (0,-,-,-,-).

PGE Marma Rzeszów: Rafał Okoniewski 9 (1,2,3,0,3), Jason Crump 9 (3,1,0,3,2), Grzegorz Walasek 8 (3,3,0,0,1,1), Maciej Kuciapa 4 (2,d,1,1), Łukasz Sówka 4 (1,0,1,2), Joonas Kylmaekorpi 3 (1,0,1,1,-), Łukasz Kret 0 (0,0,-).

Najlepszy czas dnia w 3. wyścigu - 61,19 s - uzyskał Jason Crump.

Sędzia: Leszek Demski (Ostrów Wielkopolski). Widzów: 3 tys.

Mecz rozpoczął się od podwójnego zwycięstwa gospodarzy w biegu młodzieżowym. Trzeci bieg został przerwany tuż po starcie, gdyż na tor upadł Krzysztof Buczkowski. Po równym starcie całej czwórki na wejściu w pierwszy łuk dla popularnego Buczka zabrakło miejsca i bydgoszczanin upadł na tor, zahaczając o motocykl Jasona Crumpa. Powtórka odbyła się w pełnym składzie, a bieg 4:2 wygrali rzeszowianie. Po remisie w kolejnym biegu, po czterech nadal prowadziła Polonia 13:11.

Bydgoszczanie w dalszej części zawodów powiększyli przewagę. Sporą niespodziankę sprawiła para gospodarzy w biegu szóstym. Robert Kościecha i młodzieżowiec Mikołaj Curyło pokonali podwójnie byłego mistrza świata Jasona Crumpa oraz Joonasa Kylmaekorpiego, którzy jako jedyna para gości w biegu trzecim wygrała z bydgoszczanami. Po ośmiu biegach prowadzenie gospodarzy wzrosło do sześciu punktów (27:21).

Kolejne osiem punktów przewagi żużlowcy Polonii dopisali do swojego konta po wygranych podwójnie biegach dziewiątym i dziesiątym. W pierwszym z nich ponownie Mikołaj Curyło tym razem z Emilem Sajfutdinowem podwójnie pokonali Crumpa i Kylaekorpiego. Dopiero trzecią wygraną w całych zawodach rzeszowianie odnieśli w biegu jedenastym. Kolejne dwa wyścigi należały jednak do gospodarzy i przed biegami nominowanymi było już wiadomo, że tego spotkania nie przegrają (48:30).

Nie oznaczało to jednak końca walki na torze, gdyż stawką spotkania w tym momencie był jeszcze punkt bonusowy. Bydgoszczanom brakowało przed biegami nominowanymi zaledwie trzech punktów, by bonus pozostał w grodzie nad Brdą. Dzięki wygranej rzeszowian w pierwszym biegu nominowanym 4:2, przybliżyli się oni to zdobycia punktu bonusowego. O wszystkim zdecydował wyścig piętnasty, który zakończył się remisem 3:3. Wygrana bydgoszczan 53:37 dała gospodarzom dwa punkty za zwycięstwo, ale bonus, dzięki wygranej w pierwszym 55:35, pozostał w Rzeszowie.

Dowiedz się więcej na temat: żużel

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje