Unibax Toruń - Azoty Tauron Tarnów 45:45. "Jaskółki" w finale ENEA Ekstraligi

Żużlowcy Azoty Tauron Tarnów zremisowali z Unibaksem 45:45 w Toruniu w rewanżu i awansowali do wielkiego finału ENEA Ekstraligi. W pierwszym meczu "Jaskółki" wygrały na własnym torze 48-42. Rywalami tarnowian w walce o złoto będą żużlowcy Stali Gorzów. Torunianie o brąz zmierzą się ze Stelmetem Falubazem Zielona Góra.

Gospodarze wystąpili bez kontuzjowanego Ryana Sullivana, a tarnowianie bez Martina Vaculika.

Reklama

Pierwsze dwa biegi remisowe. W trzecim problemy na starcie miał Adrian Miedziński i musiał ścigać Leona Madsena i Macieja Janowskiego, ale po ładnym ataku wyprzedził obu rywali i torunianie wygrali 5-1.

Po piątym biegu, w którym dublet zaliczyli Chris Holder i Miedziński, Unibax prowadził 19:11, a to oznaczało, że z nawiązką odrobił stratę z pierwszego spotkania. Tarnowianie już w kolejnym wyścigu odpowiedzieli podwójnym zwycięstwem pary Hancock - Madsen nad osamotnionym Darcy Wardem (Kamil Pulczyński został wykluczony za podcięcie Madsena).

Gospodarze wyrównali stan dwumeczu w 7. wyścigu dzięki trzem punktom Holdera i sensacyjnym zwycięstwie Pawła Przedpełskiego z Januszem Kołodziejem, który minął metę ostatni.

Po świetnym starcie Warda z Holderem w 8. wyścigu, miejscowi dopisali do swojego konta pięć punktów i prowadzili 29:19. Stan dwumeczu już po chwili wyrównali Madsen z Kołodziejem, którzy nie dali szans Miedzińskiemu i Kamilowi Pulczyńskiego. "Jaskółki" znów były na minusie po podwójnej wygranej Holdera z Miedzińskim nad Kołodziejem i Gomólskim.

Tarnowianie zmniejszyli straty w 11. biegu. Wygrał Hancock przed Wardem, a Madsen wyprzedził na dystansie Kamila Pulczyńskiego. Unibax prowadził 37:29, ale w dwóch kolejnych startach koncertowo pojechali goście. Wreszcie dobrze spisał się Maciej Janowski, który w parze z Hancockiem przywiózł pięć punktów, a po chwili znakomity wyścig zaliczyli Kołodziej z Madsenem i niespodziewanie podwójnie pokonali Miedzińskiego i Warda!

Przed biegami nominowanym był więc remis 39:39, a to oznaczało, że chcąc awansować do finału, Unibax musiał w ostatnich dwóch biegać zaliczyć dublety. Jednak już 14. wyścig przekreślił szanse torunian na wielki finał. Świetnie wystartował Madsen, a Janowski wyprzedził na dystansie Emila Pulczyńskiego i tarnowianie pewnie jechali po podwójne zwycięstwo. Goście fetowali awans do finału i ostatni wyścig przegrali 1:5.

Pierwotnie rewanż w Toruniu miał zostać rozegrany przed tygodniem, jednak na mecz spóźnił się żużlowiec tarnowskiego zespołu Greg Hancock. Sędzia Lis, obliczając kalkulowaną średnią meczową (KSM) tej drużyny, odjął więc punkty Hancocka. Wynik okazał się niższy od wymaganego minimum 34 punktów i arbiter zdecydował o przyznaniu walkowera Unibaksowi.

Okazało się jednak, że sędzia nie dodał do średniej zdobyczy kolejnego zawodnika z listy startowej - Jakuba Jamroga. Po analizie sytuacji władze ekstraligi uchyliły decyzję sędziego i nakazały rozegranie spotkania w Toruniu.

Autor: Mirosław Ząbkiewicz

Unibax Toruń -  Azoty Tauron Tarnów 45:45

Awans do finału - Azoty Tauron

Unibax Toruń: Chris Holder 15 (3,3,3,3,1,2), Adrian Miedziński 11 (2,2,1,2,1,3), Emil Pulczyński 11 (3,2,2,3,1), Darcy Ward 6 (1,1,2,2,0,0), Kamil Pulczyński 1 (0,1,w,0,0,0), Paweł Przedpełski 1 (-,1,-,-,-), Ryan Sullivan - zastępstwo zawodnika.

Azoty Tauron Tarnów: Greg Hancock 13 (3,1,3,1,3,2,0), Leon Madsen 12 (1,2,3,1,2,3), Janusz Kołodziej 10 (3,0,2,0,3,2), Maciej Janowski 8 (1,0,2,0,3,2), Kacper Gomólski 2 (2,0,0), Jakub Jamróg 0 (0,0,-,-,-), Martin Vaculik - zastępstwo zawodnika.

Najlepszy czas dnia w biegu dziewiątym Leon Madsen - 58,91 s. Sędzia Artur Kuśmierz (Częstochowa). Widzów 16 tys.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje