Agnieszka Radwańska w finale turnieju WTA w New Haven

Polska najlepsza tenisistka Agnieszka Radwańska pokonała Czeszkę Petrę Kvitovą 6:1, 6:1 i awansowała do finału turnieju tenisowego WTA Tour na kortach twardych w amerykańskim New Haven (pula nagród 695,9 tys. dol.). Zmierzy się w nim z Ukrainką Jeliną Switoliną.

Dla Agnieszki to już 26. finał w karierze w turnieju rangi WTA.

- Jestem zadowolona z tego, że mogłam zaprezentować tej nocy swój najlepszy tenis. I wynik jest tego najlepszym dowodem - powiedziała po zwycięstwie "Isia".

- Wygrana w Singapurze nad Petrą dodała mi pewności. Wiedziałam, jak z nią trzeba grać, by wygrać. Trzeba wywierać nieustanną presję na rywalce, tak też robiłam - dodała.

Polka to najwyżej rozstawiona zawodniczka w imprezie, a Kvitova grała z "szóstką".

Reklama

Agnieszka zagrała popisowo. W całym meczu popełniła zaledwie 10 niewymuszonych błędów, przy aż 40 Kvitovej. Spotkanie trwało ledwie godzinę i 17 minut.

Radwańska po raz szósty startuje w New Haven, ale nigdy wcześniej nie dotarła do półfinału. Z kolei Czeszka to trzykrotna zwyciężczyni tych zawodów, w tym dwóch ostatnich edycji, i finalistka z 2013 roku.

Tenisistka z Krakowa poprawiła też, na 5-6, niekorzystny bilans bezpośrednich potyczek z Kvitovą. Pokonała ją jednak po raz trzeci z rzędu, poprzednio w listopadzie 2015 w decydującym pojedynku WTA Finals i marcowym ćwierćfinale w Indian Wells.

Switolina, która zajmuje 23. miejsce w światowym rankingu i w imprezie jest rozstawiona z "10", wygrała w półfinale ze Szwedką Johanną Larsson (62. WTA) 6:4, 6:2.

Ukrainka powalczy o piąty tytuł w karierze. W tym roku triumfowała już w Kuala Lumpur, a we wcześniejszych trzech sezonach była najlepsza dwukrotnie w Baku i raz w Marrakeszu.

Radwańska ze Switoliną zmierzyła się dotychczas dwukrotnie i wygrała oba spotkania.

- To prawda, wygrałam z Jeleną dwukrotnie, ale to wcale nie znaczy, że i tym razem ją pokonam - stwierdziła Radwańska.

- Dużo czasu minęło odkąd siedziałam w tej sali jako pokonana, prawda? A tak na poważnie, nie był to mój najlepszy mecz, ale uważam, że mam za sobą dobry turniej. Dotarłam do półfinału. Każde moje zagranie wracało. Biegałam, wkładając w to całą energię. Za mną ciężkie trzy tygodnie. Miałam tylko tydzień przerwy między igrzyskami w Rio de Janeiro i przylotem tutaj. Wciąż jestem chora i nie wiem, ile zajmie mi wykurowanie się. W US Open pierwszy mecz gram w poniedziałek i mam nadzieję, że do tego czasu będę się czuła lepiej - zaznaczyła Aga.

Turniej jest ostatnim sprawdzianem przed rozpoczynającym się w poniedziałek wielkoszlemowym US Open.

Wyniki półfinałów:

Agnieszka Radwańska (Polska, 1) - Petra Kvitova (Czechy, 6) 6:1, 6:1

Jelina Switolina (Ukraina, 10) - Johanna Larsson (Szwecja) 6:4, 6:2 

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Radwańska | Petra Kvitova

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje