Australian Open. Po Su-Wei Hsieh Radwańska może spodziewać się wszystkiego

Su-Wei Hsieh sprawiła w czwartek ogromną niespodziankę, eliminując w drugiej rundzie Australian Open rozstawioną z trójką Garbine Muguruzę (7:6, 6:4). Ku zaskoczeniu wielu, to właśnie tenisistka z Tajwanu będzie kolejną rywalką Agnieszki Radwańskiej. W przeszłości 32-latka była liderką rankingu deblistek, a w grze pojedynczej dotarła do 23. miejsca na świecie.

Australia zawsze dla Hsieh była szczęśliwa. To tu w 2008 roku wypłynęła na szerokie wody, dochodząc do czwartej rundy turnieju w Melbourne Park po wcześniejszym przebrnięciu przez eliminacje. W 2014 roku wylądowała na pierwszym miejscu w rankingu deblistek, a sezon wcześniej była 23. singlistką na świecie.

Reklama

- Myślę, że w tenisie najważniejsza jest mentalność. W moim przypadku łączenie gry podwójnej z pojedynczą pomogło. Gdy często grałam w singlu, lepiej czułam się na końcowej linii w deblu – przyznała Hsieh.

- Staram się pracować na treningach nad różnymi aspektami. Uderzam top spinem, płasko i slajsem. Trenuję wszystko. Z różnymi tenisistkami jestem później w stanie grać inaczej. To mi bardzo pomaga, bo stać mnie na zupełnie różną grę – podkreśliła Tajwanka.

W australijskim upale Hsieh rywalizowała w czwartek przez godzinę i 59 minut. Dla porównania, Radwańska spędziła na korcie w drugiej rundzie 21 minut więcej.

Ich trzeci bezpośredni mecz rozegrany zostanie w sobotę. W 2013 roku w Miami Polka wygrała 6:3, 6:2, a sezon wcześniej w Kuala Lumpur oddała rywalce mecz bez wychodzenia na kort.

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Radwańska | Su-Wei Hsieh

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje