Donna Vekić mocno współczuje Agnieszce Radwańskiej

Zupełnie inaczej wyobrażała sobie pierwsze spotkanie na nawierzchni ziemnej w 2018 roku Agnieszka Radwańska. Nasza tenisistka skreczowała w drugiej partii meczu w Stambule. Wtedy przegrywała z Chorwatką Donną Vekić 1:6, 0:2. - Nie lubię, gdy mecz tak się kończy – stwierdziła triumfatorka.

Od początku pojedynek nie układał się po myśli najlepszej polskiej tenisistki. Rywalka z Bałkanów wyglądała zdecydowanie lepiej. Na dodatek Radwańska miała problem ze zdrowiem.

Reklama

- Byłam bardzo zadowolona z tego, jak grałam. Zaczęłam ten pojedynek naprawdę dobrze. Byłam agresywna. Próbowałam zmusić rywalkę do biegania i fajnie serwowałam – opowiadała Vekić.

- Oczywiście nie podobało mi się to, jak zakończył się ten mecz. Agnieszka miała problem z bólem pleców. Miałam taki sam kłopot kilka tygodni temu i wiem, że nie jest łatwo grać w takiej sytuacji. Życzę jej jak najlepiej. Oby wróciła do zdrowia jak najszybciej.

- W ostatnim czasie jestem naprawdę zadowolona z poziomu, jaki prezentuję. Widzę, że poprawiam grę cały czas. Moje oczekiwania na nawierzchni ziemnej nie są wysokie, ale ostatnio osiągałam na niej lepsze wyniki i czuję większą pewność siebie. Wiem, że mogę mocno uderzać i grać dobrze - dodawała Vekić.

Krzysztof Srogosz

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Radwańska | Donna Vekic

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje