Petra Kvitova: Agnieszka Radwańska grała coraz lepiej

Agresywna gra i precyzyjna sprawiła, że Petra Kvitova pokonała Agnieszkę Radwańską 6:1, 7:6(3) w pierwszej rundzie turnieju WTA w New Haven i wciąż może marzyć o czwartym zwycięstwie w tym turnieju. Po poniedziałku Czeszka ma bilans meczów z Polką 8-5.

Radwańskiej nie pomógł fakt, że w tym sezonie nie przegrała jeszcze tie-breaka, mogąc pochwalić się bilansem 4-0. W nim Kvitova szybko odskoczyła na 3-0 i przewagę utrzymała to samego końca.

Reklama

- Cieszę się, że udało mi się wygrać w dwóch setach. Nie chciałam być dłużej na korcie z Agą. Ona wspaniale się na nim porusza i przebija mnóstwo piłek, więc mógł to być naprawdę długi mecz. W drugim secie przegrywałam 1:3 i musiałam walczyć. Cierpliwie poczekałam na moją szansę. Z każdym gemem Aga grała lepiej. Na szczęście z moim serwisem było ok. Cieszę się, że odnalazłam swój rytm w końcówce drugiego seta. Dzięki łatwiejszym gemom serwisowym byłam w stanie zaoszczędzić trochę energii – powiedziała podczas konferencji prasowej Kvitova.

To było już trzecie spotkanie obu pań. W 2015 roku lepsza była Czeszka, która później wygrała cały turniej, a rok później identycznego wyczynu dokonała Radwańska.

- To, że natrafiłam na Agę w pierwszej rundzie było dla mnie zaskoczeniem. W Cincinnati też byłam zaskoczona, gdy w pierwszym meczu musiałam zagrać z Sereną Williams. Dlatego teraz pomyślałam po prostu, że czeka mnie kolejny trudny mecz – przyznała Kvitova, która w kolejnej rundzie zagra z Zariną Dijas z Kazachstanu.

Dowiedz się więcej na temat: Petra Kvitova | Agnieszka Radwanska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje