Sensacyjne zwycięstwo Konjuh nad Radwańską w 1/8 finału US Open

Zajmująca 92. miejsce w rankingu WTA Chorwatka Ana Konjuh wyeliminowała czwartą rakietę świata Agnieszkę Radwańską w 1/8 finału wielkoszlemowego US Open. "To sensacyjna wygrana i największy sukces w karierze 18-letniej tenisistki" - oceniły chorwackie media.

Konjuh wygrała 6:4, 6:4 z Radwańską, co oznacza, że polska zawodniczka znów nie przebiła się do ćwierćfinału nowojorskiego turnieju. Radwańska poprzednio była w 1/8 finału w latach 2007-2008 i 2012-2013.

Reklama

"Chorwacka sensacja na US Open. Ana Konjuh zapisała się w historii. Pokonała rywalkę rozstawioną z czwórką, awansowała do ćwierćfinału i uzyskała największy sukces w karierze" - napisał "Jutarnji List".

Wszystkie bałkańskie gazety podkreślają, że 18-latka została pierwszą Chorwatką, która zagra o półfinał na Flushing Meadows. Przypomniały też, że w 2013 roku Konjuh wygrała juniorski US Open.

"Już podczas niedawnego Wimbledonu Ana była bliska pokonania Radwańskiej. Niestety, w końcówce gry nieszczęśliwie stanęła na piłce i skręciła kostkę" - dodali chorwaccy eksperci.

"Przyszła tenisowa gwiazda miała aż 38 uderzeń wygrywających i sześć asów" - statystyki Konjuh przytaczał dziennik "24sata".

W internetowym wydaniu "Dnevnika" napisano o młodej tenisistce z Dubrownika: "Konjuh zszokowała czwartą zawodniczkę i jest już w ćwierćfinale".

"Od 12 lat nie mieliśmy tak wysoko żadnej tenisistki w Wielkim Szlemie. W 2004 roku w ósemce Wimbledonu była Karolina Szprem, ale przegrała z Amerykanką Lindsey Davenport. A teraz mamy Konjuh, która zrobiła niesamowity postęp w ostatnim czasie. To bombardierka, która tak świetnie poradziła sobie z najlepszą obroną świata" - dodał "Dnevnik".

O półfinał Chorwatka zagra z Czeszką Karoliną Pliszkovą (10.). Kibice wierzą w powodzenie Konjuh, ale... "Nasza Ana niesamowicie poprawiła serwis w ostatnich miesiącach, posyła bomby, a jest dopiero juniorką. Ale teraz zagra z Pliszkovą, która też jest w znakomitej formie" - oceniła jedna z internautek.

Media w Zagrzebiu nie mają wątpliwości, że to początek wielkiej kariery. "Czego można spodziewać się po niej za rok, dwa czy trzy, kiedy będzie bardziej dojrzała i wzmocni się. Ale na razie pozostańmy na US Open, bo turniej się nie skończył" - napisał "Dnevnik".


Dowiedz się więcej na temat: Ana Konjuh | Agnieszka Radwańska | us open

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje