WTA Eastbourne: Agnieszka Radwańska - Cwetana Pironkowa 6:2, 6:2

Agnieszka Radwańska wygrała z Bułgarką Cwetaną Pironkową 6:2, 6:2 w ćwierćfinale turnieju WTA w Eastbourne i po raz trzeci w tym sezonie awansowała do półfinału. Polka wygrała tę imprezę w 2008 roku.

Obie tenisistki zmierzyły się ze sobą już po raz 11. Bilans jest zdecydowanie korzystniejszy dla krakowianki, który odniosła dziewiąte zwycięstwo.

Reklama

W Eastbourne panie zagrały ze sobą drugi raz, 26-letnia krakowianka zrewanżowała się ponad rok starszej Bułgarce za porażkę w pierwszej rundzie w 2012 roku.

W pierwszym gemie Radwańska miała dwa break-pointy, ale ich nie wykorzystała, a rywalka potrafiła w podbramkowej sytuacji zdobyć cztery punkty z rzędu.

Pironkowa w kolejnym gemie za stanu 15:40 doprowadziła do równowagi, popisując się m.in. skrótem, który ledwie zahaczył o linię, ale następne dwa punkty zdobyła już nasza zawodniczka.

Polka w piątym gemie nie powtórzyła już błędu z pierwszego. Mając dwa break-pointy wykorzystała już pierwszy, obejmując prowadzenie 3:2.

Krakowianka grała dobrze, starała się być agresywna, w następnych dwóch gemach straciła tylko punkt, po raz drugi przełamując podanie rywalki.

Chwilę później utrzymała własne podanie, wygrywając seta 6:2.

Druga partia zaczęła się prawie identycznie jak pierwsza. Bułgarka obroniła bowiem dwa break-pointy, jeden dość szczęśliwie kończącym uderzeniem na linię końcową, by na przewagi utrzymać swój serwis.

Trzeci gem był wyrównany, walka toczyła się na przewagi, a górą z niej wyszła Radwańska, na zakończenie zmuszając Pironkową do biegania wzdłuż linii, która w końcu miała tego dosyć, nie dochodząc do forhendu Polki.

W piątym gemie krakowianka znowu miała szansę przełamać podanie rywalki, ale ta się wybroniła.

Nie udało to się jej w siódmym gemie, kiedy przy break-poincie Bułgarka posłała piłkę w siatkę i przegrywała już 2:5.

Po chwili było już po meczu, a w ostatnim gemie Radwańska potrafiła tak odegrać piłkę, która przetoczyła się po siatce, spadając na jej stronę, że Pironkowa nie była w stanie nic już zrobić.

W spotkaniu, które trwało godzinę i pięć minut, Polka zanotowała 24 kończące piłki i tylko sześć niewymuszonych błędów. W półfinale krakowianka zagra z Amerykanką Sloane Stephens, która otrzymała walkower za mecz z Rosjanką Darią Gawryłową.

- Wiedziałam, czego się spodziewać i wiedziałam, że będę musiała zagrać na 100 procent, by wygrać. Uważam, że wszystko funkcjonowało dobrze. Jestem bardzo zadowolona. Uwielbiam grać na trawie. Cieszę się, że znów zagram tu w półfinale - podkreśliła Agnieszka.

Radwańska po raz trzeci doszła do półfinału turnieju WTA w tym sezonie. Wcześniej zrobiła to w Katowicach i Nottingham.

Ćwierćfinały gry pojedynczej:

Agnieszka Radwańska (Polska, 9.) - Cwetana Pironkowa (Bułgaria) 6:2, 6:2

Caroline Wozniacki (Dania, 2.) - Andrea Petkovic (Niemcy, 10.) 7:5, 6:1

Sloane Stephens (USA) - Daria Gawryłowa (Rosja) walkower na korzyść Stephens

Belinda Bencic (Szwajcaria) - Johanna Konta (Wielka Brytania) 2:6, 6:0, 6:3

Dowiedz się więcej na temat: WTA | Agnieszka Radwańska | Cwetana Pironkowa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje