Ammann myśli o rezygnacji w przyszłym roku

Czterokrotny mistrz olimpijski w skokach narciarskich, w tym dwukrotny triumfator w Vancouver Simon Ammann zasygnalizował, że już w przyszłym roku może zrezygnować i otworzyć Austriakom drogę do sukcesów w tej specjalności narciarskiej.

W czerwcu, drobny i gadatliwy Szwajcar skończy 29 lat. Choć młodszy od polskiego rywala Adama Małysza, jest stosunkowo "stary" w sporcie tradycyjnie zdominowanym przez młodszych i bardziej odważnych skoczków.

Reklama

Ma w planach udział w mistrzostwach świata w Oslo, w przyszłym roku, ale o starcie w kolejnych igrzyskach, w Soczi, wypowiada się bardzo niejasno. Niepokoi go też zmiana przepisów, które jego zdaniem utrudnią rywalizację.

"Nie jestem pewien, czy będę skakał w Soczi, ale mam w planach uczestnictwo w mistrzostwach świata w Oslo, a potem postanowię, jakie widzę dla siebie szanse w wyczynowym sporcie... zobaczymy, co się wydarzy".

Początkowo Austriacy narzekali, że Ammann zmodyfikował wiązania nart, pozwalające mu szybować dalej niż ktokolwiek inny, ale w końcu pogodzili się z tym, że przegrali z mistrzem.

"Oczywiście, Simon Ammann jest świetny" - przyznał austriacki trener Alexander Pointner, gdy jego skoczkowie wygrali konkurs drużynowy.

Gdy Ammann odejdzie, Austriacy będą dominowali niepodzielnie.

To może zbieg okoliczności, ale Adam Małysz, srebrny medalista i najgroźniejszy rywal Ammanna w obu konkursach olimpijskich, także wspomina, że raczej nie dotrwa do Soczi.

Cokolwiek się zdarzy, z odejściem Ammanna sport straci myślącego i filozoficznie usposobionego zawodnika. "Jest wiele rzeczy, z których człowiek nie zdaje sobie sprawy, gdy skacze - tragicznych chwil dla pewnych ludzi - zdarzeń, których się nie widzi, gdy świętuje się swoje własne zwycięstwo" - powiedział Ammann po zdobyciu złotego medalu na dużej skoczni w Whistler

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Simon Ammann | soczi | myśli | ammann

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje