Barcelona - Real Madryt 2-2 w Pucharze Króla. Awans Barcy

Niesamowite emocje przeżywali kibice w rewanżowym meczu 1/4 finału Pucharu Króla. Remis 2-2 dał awans Barcelonie, która przed tygodniem pokonała w Madrycie Real 2-1. "Królewskim" należą się jednak słowa uznania. Podopieczni Jose Mourinho stracili dwa gole w końcówce pierwszej połowy, ale po przerwie odrobili straty i byli bliscy zadania decydującego ciosu.

Mecz zaczął się od zdecydowanych ataków Realu! Już pierwsza akcja powinna zakończyć się golem dla "Królewskich". Gonzalo Higuain przechwycił niedokładne podanie do Gerarda Pique i znalazł się sam przed Jose Pinto. Argentyńczyk jednak nie trafił w bramkę, strzelając z kąta. Higuain za moment nie potrafił skierować piłki do siatki z kilku metrów, po podaniu z rzutu wolnego Xabiego Alonso. W 12. minucie okazję miał Ronaldo, który otrzymał dobre podanie od Kaki. Strzał Portugalczyka obronił jednak Pinto. Była to podobna sytuacja do tej, w jakiej Ronaldo zdobył gola w pierwszym meczu. "Królewscy" nie zamierzali jednak odpuszczać. W 26. minucie kapitalnym strzałem popisał się Mesut Oezil. Po strzale reprezentanta Niemiec z około 25 metrów piłka odbiła się od poprzeczki, potem od linii bramkowej i wyszła w pole.

Reklama

Wydawało się, że gol dla Realu to kwestia czasu, zwłaszcza że boisko musiał opuścić kontuzjowany Andres Iniesta. Tymczasem końcówka pierwszej połowy w wykonaniu Barcelony była zabójcza. Lionel Messi podciągnął piłkę przed pole karne Realu, podbiegli do niego niemal wszyscy obrońcy "Królewskich", a Argentyńczyk tylko podał na lewo do Pedro, który strzałem z około 13 metrów zdobył gola.

Już w doliczonym czasie gry pierwszej połowy Lass Diarra sfaulował z boku pola karnego Messiego. Powstało zamieszanie, bo gospodarze domagali się drugiej żółtej kartki dla zawodnika gości. Dostał ją, ale Iker Casillas za dyskusję z arbitrem. Tymczasem z wolnego wrzucał piłkę Xavi. Trafił w mur. Do odbitej futbolówki dopadł jednak Dani Alves i huknął idealnie w "okienko".

Real, aby myśleć o awansie musiałby teraz strzelić trzy gole. Podopieczni Jose Mourinho mogli otrzymać impuls do odwrócenia losów rywalizacji w 54. minucie. Po faulu na Ronaldo z boku pola karnego Barcy arbiter podyktował rzut wolny. Piłkę dośrodkował Xabi Alonso, a Sergio Ramos głową wpakował ją do siatki. Radość zawodników Realu przerwał jednak gwizdek sędziego, którzy dostrzegł że Ramos przed oddaniem strzału pociągnął lekko za rękę Dani Alvesa.

To była mocno kontrowersyjna decyzja.

W 68. minucie wątpliwości nie było już żadnych. Oezil kapitalnie podał do Ronaldo, a ten w sytuacji sam na sam ograł Pinto i posłał piłkę do siatki. "Królewscy"poczuli krew. Niechlujnie wybitą piłkę odbił głową Jose Callejon, z interwencją spóźnił się Carles Puyol, a Karim Benzema z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam z Pinto.

Co za zwrot akcji! Realowi potrzebny był już tylko jeden gol. Emocje były do końca. Okazje mieli jedni i drudzy. W końcówce było bardzo nerwowo, w 89. minucie Sergio Ramos dostał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Barcelona dowiozła jednak cenny remis do końca. Real nie obroni Pucharu Króla, który wywalczył w poprzednim sezonie.

Barcelona nie przegrała Gran Derbi od maja 2008 roku. Z 13 późniejszych meczów wygrała dziewięć, a zremisowała cztery, choć finał ubiegłorocznego Pucharu Króla na swoją korzyść rozstrzygnęła po dogrywce drużyna ze stolicy (do statystyk liczony jest remis po 90 minutach). To jedyne jak dotąd trofeum, które udało się wywalczyć Jose Mourinho w roli szkoleniowca Realu. Łączny bilans rywalizacji Realu z Barceloną jest wyrównany - obie drużyny wygrały po 86 z 218 meczów, a 46 zakończyło się remisami.

W Pucharze Króla z 31 meczów "Barca" wygrała 15, remis padł sześć razy, a ekipa z Madrytu była górą 10-krotnie.

Oprócz Barcelony do półfinału Pucharu Króla awansowały już Athletic Bilbao i trzecioligowy CD Mirandes, które okazały się lepsze od - odpowiednio - Realu Mallorca oraz Espanyolu Barcelona. W czwartek odbędzie się spotkanie Levante - Valencia (tydzień temu 1-4).

FC Barcelona - Real Madryt 2-2 (2-0) - zobacz protkół meczowy

1-0 Pedro (43.)

2-0 Dani Alves (45.)

2-1 Cristiano Ronaldo (68.)

2-2 Karim Benzema (72.)

Barcelona: Jose Pinto - Dani Alves, Gerard Pique, Carles Puyol, Eric Abidal - Xavi, Sergio Busquets, Andres Iniesta (30. Pedro) - Alexis Sanchez (79. Javier Mascherano), Lionel Messi, Cesc Fabregas (70. Thiago Alcantara).

Real: Iker Casillas - Alvaro Arbeloa, Pepe, Sergio Ramos, Fabio Coentrao - Mesut Oezil, Lassana Diarra (52. Esteban Granero), Xabi Alonso, Kaka (61. Jose Callejon), Cristiano Ronaldo -Gonzalo Higuain (61. Karim Benzema).

Sędziował: Fernando Teixeira Vitienes.Żółte kartki: Messi - Diarra, Ramos, Casillas, Ronaldo, Coentrao, Granero, Pepe. Czerwona kartka: Sergio Ramos (88. minuta, Real, za drugą żółtą).

Pierwszy mecz: 2-1 dla Barcelony i awans tego zespołu.

Zapis relacji na żywo

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje