Benzema daje zwycięstwo Realowi w półfinale Pucharu Hiszpanii

Real Madryt jest bliżej wywalczenia awansu do finału Pucharu Hiszpanii. Podopieczni Jose Mourinho (w środę obchodził 48. urodziny) pokonali 1-0 w wyjazdowym meczu FC Sevilla i przed rewanżem 2 lutego na Santiago Bernabeu są zdecydowanym faworytem.

Przed meczem tym panowała bardzo napięta atmosfera podgrzewana głównie przez gospodarzy, którzy reklamówkę spotkania na oficjalnej stronie klubowej zakończyli wypowiedzianym po portugalski zdaniem - "Chcesz kolejny puchar? Zostawimy cię bez tytułu". Było to oczywiście adresowane do trenera Realu Jose Mourinho, który w rewanżu zbojkotował przedmeczową konferencję prasową i wysłał na nią swojego asystenta.

Reklama

Mecz zaczął się od brutalnego faulu Lassana Diarry na Sergio Sanchezie. Pomocnik Realu dostał żółtą kartkę (mógł czerwoną), a zawodnik gospodarzy musiał opuścić boisko.

Na gola czekaliśmy do 17. minuty. Zmobilizowany pozyskaniem przez Real Emmanuela Adebayora Karim Benzema z impetem wpadł w pole karne, "posadził" jeszcze na tyłku Alexisa i pewnym strzałem z kilku metrów pokonał Andresa Palopa.

Gospodarze starali się odrobić stratę. W 31. minucie bliski powodzenia był Luis Fabiano, który główkował tuż obok słupka.

Do niesamowitej sytuacji doszło już w doliczonym czasie pierwszej połowy. Fabiano znalazł się sam przed Ikerem Casillasem, minął go i kopnął piłkę do bramki. Już zaczął fetować gola, lecz w pogoń za piłką rzucił się Raul Albiol. Obrońca "Królewskich" w niesamowity sposób zdołał wybić piłkę, nim ta przekroczyła linię bramkową. Zawodnicy i kibice Sevilli byli odmiennego zdania, ale znakomite powtórki telewizyjne, pokazały, że arbiter miał rację.

Na początku drugiej połowy bliski powodzenia był Diarra, lecz jego strzał okazał się minimalnie niecelny. W 59. minucie Palop uprzedził daleko poza polem karnym szarżującego Marcelo. Do piłki dopadł jednak Xabi Alonso i starał się posłać piłkę do pustej bramki z około 35 metrów. Pomylił się nieznacznie.

W 73. minucie, po znakomitym dryblingu i dośrodkowaniu Mesuta Oezila, główkował Ricardo Carvalho, ale Palop popisał się znakomitą paradą i wybił piłkę na rzut rożny. Za moment z przewrotki strzelał Sergio Ramos, ale ponad poprzeczką.

W 80. minucie Jose Mourinho złapał się za głowę. Cristiano Ronaldo i Oezil byli sami przez Palopem, Portugalczyk, choć sam mógł strzelać, wyłożył piłkę Niemcowi, a ten z kilku metrów spudłował.

W 88. minucie, po błędzie Casillasa (złe piąstkowanie), do wyrównania mógł doprowadzić Alvaro Negredo, lecz nie trafił z bliska do bramki.

W znakomitym nastroju był po meczu Mourinho. Portugalski trener 26 lutego obchodził bowiem 48. urodziny.

W końcówce spotkania doszło do nieprzyjemnego incydentu - rzucona z trybun butelka trafiła w głową bramkarza Realu Ikera Casillasa.

"To była mała butelka po wodzie mineralnej. Została rzucona z sektora zajmowanego przez miejscowych fanów. Casillas nie doznał żadnych obrażeń i po udzieleniu pomocy przez sztab medyczny mógł kontynuować grę" - opisał zdarzenie sędzia Alberto Undiano Mallenco.

FC Sevilla - Real Madryt 0-1 (0-1)

0-1 Karim Benzema (17.)

Sprawdź protokół meczowy

Puchar Hiszpanii - sprawdź szczegóły

Dowiedz się więcej na temat: urodziny | Karim Benzema | FC Sevilla | Real Madryt

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje