Boniek: Jest możliwość rekonstrukcji zespołu

W warszawskim hotelu Victoria odbyła się konferencja prasowa, podczas której prezes PZPN Michał Listkiewicz przedstawił licznie zebranym dziennikarzom nowego, choć dobrze znanego, selekcjonera reprezentacji Polski, Zbigniewa Bońka.

O tym, że Boniek zgodził się zostać trenerem reprezentacji dowiedzieliśmy się wczoraj, jednak dopiero dzisiaj nowy selekcjoner spotkał się z przedstawicielami mediów.

Reklama

Po krótkim oficjalnym wstępie prezesa Listkiewicza, głos zabrał Zbigniew Boniek, który podziękował dziennikarzom za tak liczne przybycie, a także zaznaczył, że powołanie go na funkcję trenera reprezentacji przyjął z satysfakcją i zadowoleniem, traktując je jak kolejne życiowe wyzwanie.

Zaraz potem posypał się na niego grad pytań. Zaczęło się od recepty na uzdrowienie polskiej piłki, która według Bońka wcale nie jest taka chora, choć - jak stwierdził - wnioski trzeba wyciągnąć, a czasu nie ma zbyt dużo.

Pytany o wnioski z występu reprezentacji na MŚ, Boniek odparł dyplomatycznie, że jest ich kilka, ale z uwagi na dobre stosunki z Jerzym Engelem nie chce się na ich temat wypowiadać...

Na pytanie, czy nie boi się, że są tacy którzy źle mu życzą i czekają aż powinie mu się noga, Zbigniew Boniek odpowiedział: - Nigdy nie bałem się podejmowania ryzyka. Ryzyko jest wkalkulowane w tę pracę.

Pytany czy reprezentacja wymaga dużych zmian, odparł, że trzeba zastanowić się czy piłkarze byli w słabej formie, czy już się wypalili. Dodał też, że wielkie nadzieje pokłada w naszych młodych zawodnikach, którzy, jak się wyraził, mają w sobie więcej optymizmu i patrzą w przyszłość. Zaznaczył także, że chciałby odmłodzić linię defensywną reprezentacji.

Zbigniew Boniek odpowiadając na pytanie o swoje zarobki stwierdził, że będą one mniejsze od poprzednika, jednak nie znaczy to, że będzie mniej kosztował PZPN. Zapowiedział, że będzie dużo podróżował, ponieważ będzie chciał widzieć wszystkie interesujące go mecze, piłkarzy i wydarzenia piłkarskie.

Odpowiadając na inne pytania Boniek zapowiedział, że w piątek poda dokładny skład swojego sztabu szkoleniowego, w którym nie będzie już funkcji dyrektora reprezentacji. W piątek też dowiemy się kto będzie lekarzem ekipy.

Michał Listkiewicz ogłosił także, że Zbigniew Boniek od piątku przestanie być wiceprezesem PZPN, a stanowisko to pozostanie nieobsadzone. Wszystkie sprawy, którymi dotąd zajmował się wiceprezes, będą załatwiane kolegialnie.

A na koniec Listkiewicz zaapelował: - Pomóżmy Zbyszkowi, stwórzmy dobrą atmosferę, przed nami trudne mecze...

Dowiedz się więcej na temat: PZPN | Michał Listkiewicz | zbigniew | prezes PZPN | Boniek

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje