Ekstraklasa: Svitlica pogrążył Widzew

To miało być wydarzenie kolejki. Niestety kibice w Warszawie nie popisali się i przerwali to piłkarskie święto. W 79 minucie meczu Legia - Widzew, przy stanie 1:0 dla gospodarzy, pseudokibice wtargnęli na boisko i zakłócili spotkanie. Wznowiono je dopiero po 20 minutowej przerwie.

Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem Legii 2:0. Obie bramki padły po strzałach niezawodnego Stanko Svitlicy.

Reklama

Pierwsza wyrównana część meczu zakończyła się bezbramkowym remisem. Dogodnych sytuacji nie wykorzystali jednak Svitlica dla Legii i Seweryn dla Widzewa.

Trzy minuty po przerwie po doskonałej akcji w trójkącie Kucharski-Majewski-Svitlica, ten ostatni technicznym strzałem pokonał Robakiewicza. Po utracie bramki piłkarze Widzewa przejęli inicjatywę, ale w 79 minucie piłkarskie wydarzenia zeszły na boczny tor, bowiem na murawie pojawili się pseudokibice Widzewa. Interwencja służb porządkowych była wyraźnie spóźniona i przez 20 minut zamiast meczu oglądaliśmy bójki i słuchaliśmy wyzwiska między kibicami obu drużyn. W opanowaniu sytuacji pomógł dopiero apel do kibiców kapitana Legii Cezarego Kucharskiego.

Gdy wznowiono grę, na trzy minuty przed końcem spotkania Svitlica, po dokładnym podaniu Majewskiego, precyzyjnym strzałem zza linii pola karnego pokonał po raz drugi Robakiewicza i ustalił wynik spotkania. Było to dla podopiecznych Dragomira Okuki już 31. kolejne ligowe spotkanie bez porażki. Legia objęła prowadzenie w ligowej tabeli i czeka teraz na mecze Odry, GKS-u i ....zapewne decyzje Wydziału Dyscypliny PZPN co dalej ze stadionem przy ulicy Łazienkowskiej.

Zobacz wynik i opis spotkania 11. kolejki oraz szczegółowe, ligowe statystyki.

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | piłkarskie | pseudokibice | kolejka | Ekstraklasa | Widzew

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje