Gołota! Po co ci boks?

Do Walki Stulecia w ramach Polsat Boxing Night, między Andrzejem Gołotą a Tomaszem Adamkiem, pozostało osiem dni. Emocje rosną. Ziggy Rozalski, który pomagał obu naszym bokserom w ich amerykańskiej karierze, w wywiadzie udzielonym "Przeglądowi Sportowemu" zastanawia się, dlaczego Gołota zdecydował się na ten pojedynek.

"Po co mu boks? Nie wiem. Od lat doradzam mu koniec kariery. A o pieniądze nie musi się martwić. Andrzej to multimilioner! W boksie miał trochę niefart, zupełnie odwrotnie niż Tomek, ale w biznesie jest dobry. Sprytny chłopak, umie robić kasę. Ma dużo nieruchomości. W Chicago, Nowym Jorku i tak dalej" - twierdzi Rozalski, który zapewnia, że nie chciał tej walki.

Reklama

"Polsat dał kasę, więc walka będzie. Tak naprawdę nie podoba mi się wizja bratobójczej walki" - twierdzi Rozalski.

Kiedyś Gołota z Adamkiem byli dobrymi kolegami. Potem się to zmieniło. " Tomek powiedział kilka słów za dużo. Dziennikarz nie wyłączył kamery, a Adamek coś chlapnął i poszło. Zdarza się" - wyjaśnia Rogalski.

Starcie Gołoty z Adamkiem odbędzie się 24 października w łódzkiej Atlas Arena.

Dowiedz się więcej na temat: Polsat | boks | gołota

Reklama

Reklama

Reklama