Janas może oglądać Krzynówka na płycie CD

- Jestem zaskoczony, bo nie tak to miało wyglądać. Niemcy obiecali mi, że jeśli zremisujemy lub wygramy z Norymbergą, to będę mógł jechać na kadrę - powiedział w "Super Expressie" Jacek Krzynówek, który w meczu z FC Nuernberg (2:2) wybiegł w podstawowym składzie Bayeru Leverkusen.

- Zagrałem 90 minut, zremisowaliśmy 2:2 i stanąłem jak wryty, kiedy usłyszałem, co ma mi do powiedzenia trener Skibbe - wyznał Krzynówek.

Reklama

- Najpierw zapytał mnie, czy będę miał problemy, jeśli nie stawię się na zgrupowaniu kadry. Odpowiedziałem, że tak. A on wtedy zaproponował, że klub może wysłać płytę CD z meczu z Norymbergą, jeśli trener Janas jest ciekawy, w jakiej jestem formie! - dodał pomocnik reprezentacji Polski.

Szkoleniowiec "Aptekarzy" tłumaczy, że Krzynówek jest mu potrzebny, bo Bayer walczy o miejsce premiowane startem w Pucharze UEFA.

- Ale przecież remis z Norymbergą zapewnił nam start w pucharach na 99 procent! Poza tym, jak do składu wróci Slavo Freier to znowu mogę usiąść na ławie - nie krył rozczarowania Krzynówek.

Zgrupowanie kadry i mecz towarzyski z Wyspami Owczymi nie są w oficjalnym terminie FIFA i dlatego klub nie musi zgodzić się na zwolnienie zawodnika.

- Może PZPN podejmie kroki, żeby Niemcy mnie puścili. Gdybym mógł wybierać między Bayerem a kadrą, to bez wahania przyjadę do Wronek - zakończył Krzynówek.

Dowiedz się więcej na temat: Niemcy | krzynówek | Paweł Janas

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje