Jeśli nie Boniek, to Liczka!

Jeszcze tydzień temu, na czacie w naszym portalu, prezes PZPN zapewniał, że ma 5 kandydatów do objęcia posady trenera reprezentacji Polski.

Dziś tych kandydatów zostało tylko dwóch: Zbigniew Boniek i Czech Werner Liczka.

Reklama

Boniek wciąż waha się z podjęciem decyzji i przyjęciem na siebie obowiązków selekcjonera. Jeśli "Zibi" odrzuciłby propozycję Listkiewicza, opiekę nad kadrą z pewnością obejmie Werner Liczka. Czeski trener porozumiał się z prezesem PZPN w sprawie kontraktu i czeka na telefon z Warszawy z ul. Miodowej. Listkiewicz obiecał Liczce, że w najbliższy weekend, skontaktuje się z nim, jeśli to właśnie on będzie miał podjąć pracę z reprezentacją.

Wybór nowego trenera reprezentacji przypomina nieco, sytuację, gdy trenerem kadry został Jerzy Engel. Wtedy to, głównym kandydatem był Franciszek Smuda, który już przez wielu nazywany był selekcjonerem. Jednak zza pleców "wyskoczył" Engel i to on otrzymał posadę w PZPN.

Dziś głównym kandydatem do pracy z reprezentacją jest Boniek, ale jeśli działacze PZPN nie zmienią stylu działania (a widać, że raczej się nie zmieniają), trenerem zostanie ktoś inny, np. Werner Liczka.

Czeski trener ma ważny kontrakt z rodzimą federacją na prowadzenie reprezentacji młodzieżowej. Jeśli rzeczywiście miałby poprowadzić reprezentację Polski, musiałby zerwać kontrakt, a pomóc mu w tym ma Michał Listkiewicz.

Dowiedz się więcej na temat: PZPN | prezes PZPN | Boniek

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje