Joergen Persson: Najbardziej pamiętne mecze z Polakami w ME w Pradze

Legendarny szwedzki pingpongista Joergen Persson jest faworytem niedzielnego turnieju Grubba Polish Champions w Białymstoku. - Bardzo miło wspominam mistrzostwa Europy w 1986 roku, kiedy wygrałem zarówno z Andrzejem, jak i z Leszkiem Kucharskim - stwierdził.

W nietypowej scenerii, w gmachu Opery i Filharmonii Podlaskiej, zagrają medaliści igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata i kontynentu: Persson, Kucharski, Francuz Jean-Philippe Gatien i Belg Jean-Michel Saive.

Reklama

- Andrzej Grubba był fantastycznym przyjacielem, wspaniałym zawodnikiem. Do tego tenisistą grającym z duchem fair play, przyjaznym w codziennych relacjach, miło było z nim przebywać - powiedział Persson, mistrz (1991 rok) i wicemistrz globu (1989) w grze pojedynczej.

47-letni Szwed przyznał, że najbardziej pamiętne mecze przeciwko polskim pingpongistom rozegrał podczas ME w Pradze w 1986 roku.

- W półfinale wygrałem z Grubbą 3:0, a w finale z Kucharskim 3:1. W ogóle to był wspaniały turniej, bowiem odniosłem 13 zwycięstw w turnieju indywidualnym i drużynowym - z nikim nie przegrałem - przyznał Persson, który w ME w singlu wywalczył też srebro w 1996 roku; w finale przegrał z rodakiem Janem-Ove Waldnerem.

Persson i Waldner w latach 80. i 90. regularnie wygrywali z Chińczykami, którzy obecnie nie mają sobie równych. Z Azjatami radzili sobie też Saive czy Gatien. Świetne pojedynki z nimi toczyli również Grubba i Kucharski.

- Moim głównym rywalem był Waldner. Z dawnymi kolegami z kadry - Lindhem, Appelgrenem czy Karlssonem - wciąż się spotykam, m.in. na polu golfowym. W tenisa stołowego gram już rzadziej niż kiedyś - trzy razy w tygodniu. Mam czas na podróże z przyjaciółmi, na uczestnictwo w koncertach muzycznych - dodał mieszkający w Halmstad Persson.

W reprezentacji Szwecji grał on przez prawie 30 lat, od 1983 (debiut z Islandią) do 2012 roku (ostatni występ na IO w Londynie, w przegranym meczu o brąz z zespołem Niemiec). Łącznie wygrał 196 pojedynków, przegrał 47. Lepszy bilans miał tylko Waldner, w latach 1980-2006 - 226 zwycięstw, 52 porażki.

- Moim faworytem białostockiego turnieju jest Persson. Odkąd pamiętam zawsze mu kibicowałem. Z pewnością widowiskowo grają też pozostali zawodnicy, na czele z Saive'em. Pomimo wieku zawodników, można spodziewać się  bardzo emocjonujących meczów i stojących na wysokim poziomie - powiedział PAP organizator imprezy Dariusz Szumacher, prezes spółki Wschodzący Białystok Superliga, prowadzącej rozgrywki najwyższej klasy pingpongistów.

Bardzo miło Perssona wspomina też Stefan Dryszel, dyrektor sportowy PZTS, a wcześniej trener reprezentacji.

- Właśnie z nim rozegrałem swój ostatni pojedynek w reprezentacji. Przegrałem 1:3 w drugiej rundzie ME w Paryżu w 1988 roku. Póżniej miałem zaszczyt być partnerem deblowym Perssona w niemieckiej Bundeslidze w barwach Herthy Berlin w sezonie 1993/94. To bardzo sympatyczny i otwarty człowiek, wspaniały kumpel. Myślę, że w Białymstoku największe szanse na wygraną mają Joergen i Saive - ocenił.

Grubba przyjaźnił się z każdym z uczestników białostockiego turnieju, a z Kucharskim tworzył niezapomniany duet. W 1987 roku zdobyli brązowy medal MŚ w Indiach. Na najniższym stopniu mistrzostw świata stał też w 1985 (z drużyną) i 1989 roku (indywidualnie). Legendarny tenisista stołowy zmarł po ciężkiej chorobie 21 lipca 2005 roku. Miał 47 lat.

Dowiedz się więcej na temat: tenis stołowy | Białystok | Andrzej Grubba | Joergen Persson

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama