Kasperczak, Smuda, a może trener z zagranicy?

Henryk Kasperczak i Franciszek Smuda - to najczęściej wymieniane nazwiska w kontekście zmiany na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski. A może trener z zagranicy? Na trenerskiej giełdzie pojawiło się nazwisko Leo Beenhakkera.

Holender na mistrzostwach świata w Niemczech prowadzi reprezentację Trynidadu i Tobago. - Wiem, że Leo rezygnuje z pracy z Trynidadem, bo to za daleko. Do Polski z Holandii miałby zdecydowanie bliżej - powiedział w "Super Expressie" menedżer Jerzego Dudka Jan de Zeeuw.

Reklama

- Ma tylko jedną "wadę", na pewno powoływałby do kadry Jerzego Dudka, którego zna doskonale. Zresztą kilka dni temu Beenhakker powiedział w holenderskiej telewizji, że to był idiotyzm nie zabrać Dudka na mundial. I nawet nie chodziło o to, że Jurek miałby grać, ale o jego znaczenie dla zespołu - tłumaczył rodak Beenhakkera.

Przeszkodą w zatrudnieniu Holendra mogą być pieniądze. Beenhakker za pracę z kadrą Trynidadu i Tobago zarabia 75 tysięcy dolarów miesięcznie.

- To wcale nie musi być przeszkodą. W Polsce są holenderskie firmy, które mogłyby w ramach kampanii reklamowej dołożyć do jego pensji. Wszystko jest do załatwienia - podkreślił de Zeeuw.

Dalsze losy Pawła Janasa na stanowisku selekcjonera rozstrzygną się 14 lipca, kiedy zbierze się zarząd PZPN i oceni jego pracę z kadrą.

Zobacz WYNIKI i TABELE wszystkich grup MŚ 2006

Zobacz galerie zdjęć z mundialu

Dowiedz się więcej na temat: Dariusz Dudka | Henryk Kasperczak | Franciszek Smuda | kasperczak

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje