Klęska mistrzów świata w Lizbonie

Do sensacji doszło w Lizbonie, gdzie grający w najsilniejszym składzie mistrzowie świata i Europy Hiszpanie, ulegli gospodarzom aż 0-4. Mecz był elementem promocji wspólnej - portugalsko-hiszpańskiej - kandydatury do organizacji mundialu w 2018 roku.

Hiszpanie doznali drugiej druzgocącej porażki, po porażce we wrześniu w Buenos Aires z Argentyńczykami 1-4. Gospodarzom udał się natomiast rewanż za wyeliminowanie przez sąsiadów w 1/8 finału mistrzostw świata.

Reklama

Pierwszego gola zdobył tuż przed przerwą Carlos Martins, który dobił piłkę odbitą przez Ikera Casillasa po strzale Cristiano Ronaldo. W 49. minucie było już 2-0, gdy Sergio Ramos pokonał własnego bramkarza, zmieniając lot piłki po uderzeniu Heldera Postigi. Później Postiga już samodzielnie podwyższył na 3-0, a w doliczonym czasie gry wynik ustalił Hugo Almeida.

Najciekawiej zapowiadał się mecz w ... Katarze, gdzie spotkały się Argentyna z Brazylią. Szejkowie ściągnęli czołowe zespoły świata, by przekonać władze FIFA, że są w stanie zorganizować największą imprezę piłkarską globu w 2022 roku.

W reprezentacji Brazylii po półtorarocznej przerwie zagrał Ronaldinho, ale to nie on był bohaterem meczu. Na miano to zasłużył niezawodny snajper Barcelony Lionel Messi, który w doliczonych czasie gry zdobył zwycięską bramkę dla Argentyny.

Na Wembley Anglia przegrała z Francją 1-2. Gospodarze zagrali słabo, honorowego gola zdobywając dopiero w końcówce. "Trójkolorowi" po nieudanych MŚ w RPA złapali oddech - pod wodzą nowego trenera Laurenta Blanca wygrali czwarty mecz z rzędu.

Mecz na Wembley nie był widowiskiem porywającym, szczególnie w wykonaniu gospodarzy, którzy zupełnie nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie gości. Gdy napastnik madryckiego Realu Karim Benzema w 16 minucie strzelił bramkę dla Francji, gospodarze nie byli w stanie wyrównać, choć mieli kilka dogodnych okazji strzeleckich.

Trener Anglii Fabio Capello w przerwie meczu w szatni nie potrafił przekonać swojego zespołu do bardziej ofensywnej gry. Dopiero, gdy Francuzi uzyskali drugą bramkę - w 56 minucie po strzale Mathieu Valbuena - gospodarze zabrali się do pracy. W efekcie w 86. minucie świeżo wprowadzony na boisko Peter Crouch zdobył kontaktowego gola, ale na wyrównanie czasu już nie starczyło.

Grające w eksperymentalnym składzie, z czterema debiutantami, Włochy zremisowały w Klagenfurcie z Rumunią 1-1. Po raz kolejny nie popisali się szowinistyczni kibice Italii, którzy wygwizdali naturalizowanych piłkarzy swojej reprezentacji - Mario Balotellego i Cristiana Ledesmę. W deszczowy wieczór na stadionie, który był jedną z aren Euro-2008, zasiadło ledwie 3000 kibiców.

Na meczu Szwajcaria - Ukraina w Genewie (2-2) pojawił się Marcello Lippi, co wzmogło spekulacje na temat objęcia przez niego posady selekcjonera reprezentacji współorganizatora mistrzostw Europy w 2012 roku.

Świetną passę występów w reprezentacji kontynuuje Holender Jan-Klaas Huntelaar. Jego gol, dziewiąty w pięciu ostatnich spotkaniach drużyny narodowej, zapewnił zwycięstwo nad Turcją 1-0.

Portugalia - Hiszpania 4-0 (1-0)

Bramki: Carlos Martins (45.), Sergio Ramos (49., samob.), Helder Postiga (68.), Hugo Almeida (90.+3).

Portugalia: Eduardo (46. Rui Patricio); Joao Pereira, Ricardo Carvalho (46. Pepe), Bruno Alves, Bosingwa; Carlos Martins (63. Manuel Fernandes), Raul Meireles, Joao Moutinho; Cristiano Ronaldo (46. Danny), Nani (88. Paulo Machado), Helder Postiga (76. Hugo Almeida).

Hiszpania: Iker Casillas; Sergio Ramos, Gerard Pique (46. Carlos Marchena), Carles Puyol (73. Alvaro Arbeloa), Joan Capdevila; Sergio Busquets, Xabi Alonso (58. Fernando Llorente); Xavi (46. Cesc Fabregas), Andres Iniesta (58. Santi Cazorla), David Villa (46. Fernando Torres); David Silva.

Sędziował: Antony Gautier (Francja). Widzów 25 000.

Anglia - Francja 1-2 (0-1)

Bramki: Peter Crouch (86.) - Karim Benzema (16.), Mathieu Valbuena (56.).

Anglia: Ben Foster - Joleon Lescott, Phil Jagielka, Rio Ferdinand (46. Micah Richards), Kieran Gibbs (72. Stephen Warnock) - Theo Walcott (46. Adam Johnson), Jordan Henderson, Steven Gerrard (85. Peter Crouch), James Milner, Gareth Barry (46. Ashley Young) - Andrew Carroll (72. Jay Bothroyd).

Francja: Hugo Lloris - Bacary Sagna (87. Anthony Reveillere), Adil Rami, Phillippe Mexes (46. Mamadou Sakho), Eric Abidal - Yoann Gourcuff (85. Guillaume Hoarau), Yann M'Vila, Samir Nasri, Matthieu Valbuena (68. Alou Diarra) - Karim Benzema (68. Loic Remy), Florent Malouda (78. Dimitri Payet).

Sędziował Claus Bo Larsen (Dania). Widzów: 85 495.

Holandia - Turcja 1-0 (0-0)

Bramka - Klaas-Jan Huntelaar (52).

Holandia: Maarten Stekelenburg - Gregory van der Wiel, Johnny Heitinga, Joris Mathijsen (46. Peter Wisgerhof), Erik Pieters - Rafael van der Vaart (80. Royston Drenthe), Hedwiges Maduro, Jeremain Lens (46. Robin van Persie), Wesley Sneijder (46. Theo Janssen) - Ibrahim Afellay, Klaas Jan Huntelaar

Turcja: Volkan Demirel - Sabri Sarioglu (76. Engin Baytar), Servet Cetin, Ismail Koeybasi, Goekhan Goenuel - Selcuk Inan, Nuri Sahin, Hamit Altintop (86. Yekta Kurtulus), Serdar Kesimal, Umut Bulut

(63. Mehmet Ekici) - Burak Yilmaz (66. Kazim Kazim-Richards).

Sędziował Viktor Kassai (Węgry). Widzów: 38 500.

Zobacz także:

Włochy - Rumunia 1-1 z rasistowskim skandalem w tle

Argentyna pokonała Brazylię 1-0

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: "Mistrz" | Sergio Ramos | Carlos | Euro 2012

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje