Mourinho po porażce w Pucharze Króla: Biorę odpowiedzialność na siebie

Ponoszę pełną odpowiedzialność za porażkę - powiedział po pierwszym meczu 1/4 finału Pucharu Króla z Barceloną (1-2 u siebie) trener Realu Madryt Jose Mourinho. Dodał jednak, że dla niego ważniejsza jest liga. Rewanż z Katalończykami 25 stycznia na Camp Nou.

Reklama

- Jestem odpowiedzialny za drużynę, zwłaszcza wtedy, gdy przegrywa. Zwycięstwo ma wielu ojców, wszyscy świętowaliśmy w poprzednim sezonie zdobycie Pucharu Króla, ale niepowodzenie leży tylko po mojej stronie. Taki jest futbol - powiedział Mourinho po porażce z Barceloną.

W środę wieczorem Real prowadził do przerwy po golu Cristiano Ronaldo, ale w drugiej połowie zwycięstwo gościom zapewnili Carles Puyol i Eric Abidal.

Przed rewanżem na Camp Nou obrońcy trofeum są w bardzo niekorzystnej sytuacji, choć zespół z Madrytu może się pochwalić obecnie serią 11 kolejnych wygranych na obcych boiskach.

- Chcieliśmy utrzymać wynik 1-0, to byłby dobry rezultat w kontekście rewanżu. Liczyłem, że po przerwie będziemy mieć więcej okazji do kontrataku. Mimo porażki sprawa awansu jest ciągle otwarta, ale czeka nas bardzo trudne zadanie - przyznał Mourinho, przy okazji bardzo chwaląc za występ Hamita Altintopa i Ricardo Carvalho.

Jednocześnie Portugalczyk podkreślił, że rozgrywki Pucharu Króla nie są dla niego priorytetem.

- Już wcześniej mówiłem, że walkę o krajowy puchar traktujemy jak trzecią pod względem ważności. Nic się pod tym względem nie zmieniło. Dla nas najistotniejsza jest liga, dlatego myślimy już tylko o najbliższym meczu z Athletic Bilbao. Musimy się przygotować jak najlepiej - zapowiedział Mourinho.

Real od rana do nocy! Bądź na bieżąco i zaprenumeruj wszystkie informacje na jego temat!

Barca na okrągło! 24 h na dobę! Nie przegap żadnego newsa! Zaprenumeruj informacje na jej temat!

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje