MŚ w snookerze. Mistrzowie odpadają jeden po drugim w Crucible

Już pięciu byłych bądź aktualnych mistrzów świata odpadło w pierwszej rundzie tegorocznej edycji mistrzostw w Crucible. Ostatnim jest triumfator z 2010 roku Neil Robertson, który uznał wyższość kwalifikanta Roberta Milkinsa wynikiem 5-10. Transmisje w Eurosporcie.

Los Robertsona podzielili obrońca tytułu Mark Selby, a także Stuart Bingham, Graeme Dott oraz Shaun Murphy. Porażki wymienionych zawodników zwiększyły znacznie szanse innych faworytów Ronniego O'Sullivana oraz Dinga Junhuia, którzy zameldowali się w drugiej rundzie.

Reklama

Robertson nie potrafił w środę odrobić strat, jakie powstały dzień wcześniej, choć początkowo się na to zanosiło. Milkins prowadził 6-3 , ale Australijczyk zgarnął dwa pierwsze frejmy po wznowieniu rywalizacji. 42-letni kwalifikant odzyskał jednak równowagę i nie oddał później już żadnej partii, a Robertson zdobył ledwie 36 punktów. Tym samym 42-letni Milkins powtórzył wynik z 2013 roku, kiedy również na wczesnym etapie okazał się lepszy od Robertsona, co było jego największym osiągnięciem w karierze.

- To zwycięstwie jest ważniejsze z tych dwóch - powiedział Milkins w rozmowie z BBC. - Nie pamiętam za dobrze tego, co działo się pięć lat temu. Nie przypominam sobie, żebym grał jakoś świetnie i wydaje mi się, że Neil był wtedy trochę wyeksploatowany. Tym razem pokazałem się z dobrej strony, zwłaszcza w pierwszej sesji - dodał.

Bingham odpadł w konfrontacji z innym kwalifikantem Jackiem Lisowskim. Mecz był znacznie bardziej zacięty. Lisowski, dla którego to pierwszy awans do drugiej rundy mistrzostw świata, prowadził 7-6 i 9-6, by ostatecznie zwyciężyć 10-7.

- To dla mnie wspaniały triumf - stwierdził Liswoski. - Stuart to jeden z najlepszych zawodników świata, więc ta wygrana pokazuje, że poprawiłem się, mając w pamięci rozczarowanie sprzed pięciu lat - dodał 26-letni snookerzysta, dla którego to drugi udział w mistrzostwach po występie w edycji 2013.

Mark Williams, dwukrotny mistrz świata z 2000 i 2003 roku, uniknął wczesnej eliminacji pokonawszy Jimmy'ego Robertsona 10-5. Walijczyk przez chwilę miał najwyższego brejka w turnieju (140), ale przebił go Chris Wakelin (141). W kolejnej rundzie Williams zmierzy się z Milkinsem.

John Higgins prowadzi z reprezentantem Tajlandii Thepchaiyem Un-Noohem po pierwszej sesji 6-3 (dokończenie w środę wieczorem). Czterokrotny mistrz świata miał okazję do ugrania maksymalnego brejka, ale nie wykorzystał szansy. Higgins ma ich w karierze osiem na koncie, jednak żadnego nie uzyskał w Crucible Theatre w Sheffield. Jeśli wygra w kolejnej rundzie zagra z Lisowskim.

Mistrzostwa świata w snookerze można oglądać na żywo wyłącznie na kanałach Eurosportu.

kip

Dowiedz się więcej na temat: snooker

Reklama

Reklama

Reklama