MŚ we wspinaczce. Rudzińska ze złotym medalem, Brożek ze srebrnym

Czegoś takiego nie spodziewał się nikt. W Innsbrucku złotego medalu we wspinaczce na czas bronił Marcin Dzieński, ale odpadł już w pierwszym biegu. Mistrzynią świata została za to Aleksandra Rudzińska, a wicemistrzynią Anna Brożek. Finał z udziałem Polek miał niesamowity przebieg. Czwarta była Aleksandra Kałucka, a piąta Patrycja Chudziak.

Zawodniczki i zawodnicy jak zwykle mieli do pokonania 15-metrową ściankę. W rywalizacji wystartowało po 16 kobiet i mężczyzn. W tym gronie zobaczyliśmy jednego naszego reprezentanta i aż pięć "Biało-Czerwonych".

Reklama

Tak naprawdę bardziej liczyliśmy na Dzieńskiego. Wspinacz z Tarnowa dwa lata temu zdobył mistrzostwo świata w Paryżu. W tym sezonie spisywał się jednak nie najlepiej i niestety, nie przygotował odpowiedniej formy na czempionat. Przegrał już w pierwszym pojedynku.

O wiele lepiej na 15-metrowej ściance zaprezentowały się Polki. Od początku pokazywały wyjątkową dyspozycję. Zupełnie niespodziewanie pokonywały kolejne rywalki. Okazało się, że aż trzy z pięciu naszych sprinterek jest w półfinale. Wiadomo było zatem, że mamy co najmniej srebrny medal. Było jednak jeszcze lepiej.

Aleksandra Rudzińska pokonała Aleksandrę Kałucką, a Anna Brożek wygrała po falstarcie Marii Kraszawiny z Rosji.

W walce o brąz Kałucka zmierzyła się z Kraszawiną. Naszej 16-letniej zawodniczce zabrakło jednak zimnej krwi i popełniła ewidentny falstart. To oczywiście oznaczało dyskwalifikacje. Szkoda, bo Polka miała duże szanse, aby powalczyć o krążek.

Chwilę potem zobaczyliśmy starcie dwóch najlepszych tego dnia. Aleksandra Rudzińska zmierzyła się z Brożek. Po pasjonującej walce lepsza była ta pierwsza.

Na piątym miejscu sklasyfikowano Patrycję Chudziak. Dziesiąta była Natalia Kałucka, a więc siostra bliźniaczka Aleksandry.

Takiego startu polskich zawodniczek nie spodziewał się chyba nikt.


Ola Rudzińska ma 24 lata, reprezentuje klub KW Kotłownia Lublin. Trzykrotnie zdobywała mistrzostwo świata jako juniorka. W 2012 roku została wicemistrzynią Europy wśród seniorek, a rok później zdobyła brąz na MŚ.

Wysoką formę zasygnalizowała już 12 lipca, gdy wygrała Puchar Świata w Chamonix.

Początek przygody z MŚ w Innsbrucku nie był dla niej szczęśliwy - w miniony piątek, podczas eliminacji w powiekę użądliła ją pszczoła. To były złe miłego początki.

Mistrzostwa świata z Innsbrucku do końca tygodnia w Eurosporcie 1.

Krzysztof Srogosz

Dowiedz się więcej na temat: wspinaczka | Aleksandra Rudzińska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje