Paraolimpiada: 36 medali Polaków przed zgaszeniem znicza igrzysk

W niedzielę wieczorem na Stadionie Olimpijskim w Londynie zgaśnie znicz XIV igrzysk paraolimpijskich. Do soboty polska ekipa zgromadziła 36 medali: 14 złotych, 13 srebrnych i 9 brązowych, plasując się z tym dorobkiem na 9 pozycji w gronie 75 krajów z trofeami.

Tego osiągnięcia - lepszego od wyniku poprzednich igrzysk w Pekinie, skąd biało-czerwoni wrócili z 30 medalami i tylko pięcioma złotymi (18. lokata) - raczej już nie poprawią. W ostatnim dniu z polskich sportowców wystąpi tylko Tomasz Hamerlak (Start Bielsko-Biała) w maratonie.

Reklama

"Od ponad 16 lat uprawiam zawodowo sport. Wyścigi na wózkach to moja pasja i sposób na życie. Po chorobie nowotworowej i amputacji nogi poważnie zająłem się tą konkurencją. W reprezentacji Polski jestem od 1998 roku. Przyjechałem nad Tamizę by walczyć o podium. Będzie trudno, rywale są znakomici. Chciałbym zrobić sobie urodzinowy prezent" - wspomniał mieszkający w Bystrej Hamerlak, który 5 września skończył 37 lat.

Rekord życiowy 1:30.54 nie plasuje go w gronie faworytów. Kilkunastu zawodników ma wyniki dużo lepsze, między 1:18 a 1:25. Ale - jak zaznaczył bielszczanin - na trasie 42 km 195 m wszystko może się zdarzyć.

Sobotnie media brytyjskie wybiły w swych relacjach i komentarzach dwóch lekkoatletów - 25-letniego Oscara Pistoriusa z RPA i 24-letniego Macieja Lepiato (Start Gorzów Wlkp.). Obu też wyróżniło długotrwałym aplauzem 80 tys. widzów zgromadzonych na Stadionie Olimpijskim.

"To jest bardzo, bardzo wyjątkowy dla mnie wieczór. Gdy podszedłem do sektora, gdzie byli moi rodacy, myślałem że mnie pochłoną. Oni cieszyli się chyba bardziej niż ja. Tym biegiem zakończyłem sezon, który był dla mnie wspaniały" - mówił dziennikarzom Pistorius po zwycięskim biegu na 400 m. Wynikiem 46,68 ustanowił rekord igrzysk.

"Mam ogromną satysfakcję, że dwukrotnie mogłem przeżywać na tym obiekcie ceremonię otwarcia - 27 lipca olimpiady i 29 sierpnia paraolimpiady" - dodał reprezentant RPA. Wcześniej był drugi w finale 200 m, przegrywając o 0,07 s z Brazylijczykiem Alanem Oliveirą.

Pochodzący ze Zwierzyna koło Strzelc Krajeńskich Lepiato, który w wyniku porażenia lewej nogi ma końsko-szpotawe zakończenie, sięgnął nie tylko po tytuł mistrza igrzysk XIV Paraolimpiady w skoku wzwyż, ale rezultatem 2,12 ustanowił rekord świata.

W sobotę polscy sportowcy zdobyli w sumie sześć medali. Oprócz Lepiaty po złoto biegł przez 200 m urodzony we Wrześni 25-letni niedowidzący Mateusz Michalski (Start Gorzów Wlkp.). On także poprawił rekord globu, uzyskując czas 21,56.

Srebro po pasjonującej walce w końcówce kolarskiego wyścigu tandemów osób niedowidzących na trasie długości 104 km wywalczyli Krzysztof Kosikowski i Artur Korc (Warmia i Mazury Olsztyn). Również medal tego koloru przypadł tenisistom stołowym - Patrykowi Chojnowskiemu (Start Ostródzianka Ostróda) i Sebastianowi Powroźniakowi (Start Radom) po przegranym z Chińczykami finale 2:3 w turnieju drużynowym.

Także w tej konkurencji w meczu o brązowy krążek Alicja Eigner (Start Wejherowo), Małgorzata Jankowska (IKS AWF Warszawa) i Natalia Partyka (Szansa Start Gdańsk) pokonały Francuzki 3:2. W biegu na 400 m trzecie miejsce wynikiem 58,48 zajęła Alicja Fiodorow (Start Radom).

Blisko podium był Łukasz Wietecki (Start Gorzów Wlkp.) plasując się na dystansie 800 m na czwartej pozycji (1.55,44). Natomiast Daria Kabiesz (Start Wrocław) konkurs pchnięcia kulą ukończyła na piątej pozycji (7,90).

Nikt nie odbierze już pierwszej lokaty Chińczykom w tabeli medalowej. Gospodarze poprzednich igrzysk mają 231 krążków (95 złotych, 71 srebrnych i 65 brązowych). Za nimi są Rosjanie - 101 (35-38-28) i Brytyjczycy - 118 (33-42-43).

Dowiedz się więcej na temat: paraolimpiada | Oscar Pistorius

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje