Pech polskiego kierowcy pierwszego dnia Rajdu Korsyki

Łukasz Pieniążek (Printsport Racing) zajmuje ósme miejsce w WRC 2 po pierwszym dniu 61. Rajdu Korsyki. Polak miał pecha na trzecim z czterech piątkowych odcinków specjalnych, co spowodowało, że traci do prowadzącego Czecha Jana Kopecky’ego ponad dziewięć minut.

- Niestety, w połowie odcinka opóźniliśmy mocno hamowanie. To mój ewidentny błąd. Uderzyliśmy w ścianę, która była na zewnętrznej stronie zakrętu. Choć uderzenie było naprawdę mocne to praktycznie całą jego siłę przyjęła felga, która się złamała. Po kilku minutach udało się zmienić koło i kontynuować jazdę – mówił Pieniążek.

Reklama

Na pierwszym piątkowym odcinku, liczącym blisko 50 km z La Porta do Valle di Rostino, Pieniążek i jadący z nim pilot Przemysław Mazur zajęli szóstą lokatę, a drugi z Piedigriggio do Pont de Castirla ukończyli na siódmym miejscu. Po dwóch OS-ach ich strata do prowadzących od początku Czechów wynosiła niespełna minutę.

- To tempo było bardzo przyzwoite, poprawiliśmy swój poziom jazdy i zbliżyliśmy się do czołówki. Te czasy z pierwszej pętli naprawdę były zadowalające. Na tym długim OS-ie nasza jazda była najlepsza. Myślę, że to zasługa mojego trenera przygotowania fizycznego do tego rajdu – dodał polski kierowca.

Po południu kierowcy raz jeszcze pokonywali te same trasy. Po trzecim, pechowym starcie, w ostatniej piątkowej próbie Polacy zajęli ósmą lokatę.

Tymczasem w kategorii WRC kapitalnie jedzie Francuz Sebastien Ogier, który wygrał trzy z czterech odcinków. Na pierwszym OS-ie drugi był wracający do Rajdowych Mistrzostw Świata Sebastien Loeb, ale na samym początku drugiego przekonał się, jak trudnym rajdem jest ten rozgrywany na Korsyce. Francuz wypadł z trasy, próbował jeszcze wrócić, ale jedno z kół utknęło w piachu. Z kolei już na pierwszym odcinku specjalnym, po wypadku, z rajdu musiał wycofać się zwycięzca Rajdu Szwecji w kategorii WRC 2 Japończyk Takamoto Katsuta.

– Dziś na Korsyce były podchwytliwe warunki. W ostatnich dniach na zmianę padało i świeciło słońce, więc nie wszystko zdążyło wyschnąć, przez co nanosiło się dużo brudu z poboczy. Naprawdę dużo pułapek czyhało na kierowców – powiedział Pieniążek.

W sobotę uczestników rajdu czeka sześć odcinków na trzech trasach. Łącznie przejadą tego dnia blisko 137 kilometrów.

Dowiedz się więcej na temat: Łukasz Pieniążek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL