PGE Skra gra o honor i puchary

Mecze o piąte miejsce w PlusLidze dla siatkarzy PGE Skry Bełchatów są walką o honor i przepustkę do europejskich pucharów. Ostatni raz poza czołową czwórką bełchatowianie znaleźli się w 2003 roku, gdy zakończyli rozgrywki na szóstym miejscu.

Medalu nie było również w kolejnym sezonie, który ekipa z Bełchatowa ukończyła na czwartej pozycji. Później rozpoczął się okres niekwestionowanej dominacji na krajowych parkietach, podczas którego Skra siedem razy z rzędu zdobyła mistrzostwo Polski. Ta seria zakończyła się w ubiegłym sezonie finałową porażką z Asseco Resovią Rzeszów.

Reklama

Ten sam zespół w bieżących rozgrywkach wyeliminował PGE Skrę z walki o medale. Po dramatycznej, pięciomeczowej walce w pierwszej rundzie play off, bełchatowianie 2:3 przegrali w Rzeszowie spotkanie decydujące o awansie do półfinału i znaleźli się w gronie zespołów rywalizujących o piąte miejsce w lidze.

- Pierwszy raz w życiu zdarza mi się grać o takie miejsce. Oczekiwania na pewno były zupełnie inne. Trzeba sobie jednak z tym poradzić. Postanowiliśmy bawić się teraz siatkówką, bo nie ma już takiego ciśnienia jak wcześniej. Co nie oznacza, że nie walczymy o piąte miejsce - powiedział przyjmujący PGE Skry Michał Winiarski.

Zdaniem prezesa klubu Konrada Piechockiego w końcówce rozgrywek jego zespół walczy nie tylko o swój honor.

- Piąte miejsce uprawnia też do gry w europejskich rozgrywkach. Trzeba o to walczyć przede wszystkim dla wspaniałych kibiców, którzy są przy nas również w tych trudnych chwilach. Po sezonie zastanowimy się, jaką drogą Skra będzie podążać w przyszłości - powiedział Piechocki.

Nie myśli o tym na razie kapitan zespołu Mariusz Wlazły, który w bełchatowskiej ekipie gra od sezonu 2003/2004.

- W tym okresie graliśmy wyłącznie o medale, a najgorsze miejsce jakie zająłem z zespołem to czwarte. Na pewno jest to więc dla mnie nowa sytuacja. Cały czas walczymy jednak o europejskie puchary. Co będzie dalej? Zobaczymy. Spokojnie do tych spraw podchodzę. Nikt przecież nie wie, co zdarzy się jutro - powiedział Wlazły.

Pierwszym rywalem PGE Skry o miejsca 5-8 jest Lotos Trefl Gdańsk. Pierwsze spotkanie z tym rywalem bełchatowianie wygrali 3:0. Drugi mecz zaplanowano na niedzielę. Zwycięzca dwóch spotkań stanie później do walki o piątą lokatę.

Dowiedz się więcej na temat: PlusLiga | PGE Skra Bełchatów | Michał Winiarski | Mariusz Wlazły

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje