Podziękuj Leo Beenhakkerowi za pracę w Polsce

Mimo porażki w eliminacjach do Mistrzostw Świata Leo Beenhakker zrobił wiele dobrego dla polskiej piłki nożnej. W końcu to charyzmatyczny Holender jako pierwszy szkoleniowiec zabrał Polaków na mistrzostwa Europy. Chociażby za to należą mu się podziękowania od kibiców futbolu znad Wisły.

Odejście Beenhakkera z posady selekcjonera Orłów nie odbyło się zgodnie z zasadami dyplomacji. Niektórzy mówią wprost: prezes Grzegorz Lato zwolnił Leo po chamsku, stojąc trzy metry od niego i obwieszczając dymisję szkoleniowca przez kamerami telewizji. Potwierdził tym samym, że już od dawna z Holendrem było mu nie po drodze...

Reklama

Ale może zajmijmy się "jasną stroną księżyca", bo tak Beenhakker zwykł nazywać pozytywne nastawienie, którego zwykle brak wciąż narzekającym Polakom.

Rozliczając Holendra z pracy nie możemy zapomnieć, że podczas swojej pracy z reprezentacją Polski szkoleniowiec zapewnił nam wiele pięknych chwil. To on tchnął w porozbijanych po mundialu w 2006 r. graczy nowego ducha i sprawił, że Ebi Smolarek, Jacek Krzynówek i spółka w pięknym stylu wygrali grupę eliminacyjną do Euro 2008, odprawiając z kwitkiem silną Portugalię.

Leo potrafił wówczas wydobyć z naszych piłkarzy to, co najlepsze. Sprawiał, że wspinali się na poziom, o który sami by się nie posądzali. Przykład? Grający dziś w pierwszoligowym Górniku Łęczna Grzegorz Bronowicki w meczu z Portugalią "nakrył czapką" samego Cristiano Ronaldo. Megagwiazdor nie pograł sobie na Śląskim, a noszony na rękach był Ebi Smolarek, wówczas strzelec dwóch goli i najlepszy snajper reprezentacji Polski pod wodzą Leo.

To, że mecz Polska - Portugalia przejdzie do annałów polskiego futbolu wiedzieliśmy już z chwilą jego zakończenia. Ale Beenhakker miał też inne dobre spotkania, za które należą mu się pochwały. Na przykład Belgia - Polska (0:1), czy Polska - Czechy (2:1), albo wygrany 10:0 pojedynek z San Marino - najwyższe zwycięstwo "Biało-czerwonych" w historii.

Słabe mecze też były i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Ale może pomińmy je teraz i choć przez moment pamiętajmy o tym, co dobre. Przejdźmy wszyscy na "jasną stronę księżyca", pokażmy klasę i podziękujmy Leo Beenhakkerowi za trzy lata pracy z reprezentacją Polski. Podziękujcie Leo, wpisując się pod tym tekstem!

BILANS LEO BEENHAKKERA:

47 meczów - 22 zwycięstw Polski - 13 remisów - 12 porażek; bramki: 75-47 na korzyść

Polski.

STRZELCY:

15 bramek - Euzebiusz Smolarek

7 bramek - Radosław Matusiak

6 bramek - Jacek Krzynówek

4 bramki - Mariusz Lewandowski, Roger Guerreiro

3 bramki - Rafał Boguski, Robert Lewandowski

2 bramki - Jakub Błaszczykowski, Paweł Brożek, Dariusz Dudka, Bartłomiej Grzelak, Ireneusz Jeleń, Adam Kokoszka, Wojciech Łobodziński, Marek Saganowski, Michał Żewłakow, Maciej Żurawski, Ludovic Obraniak

1 bramka - Jacek Bąk, Łukasz Garguła, Paweł Golański, Michał Goliński, Maciej Iwański, Przemysław Kaźmierczak, Paweł Magdoń, Rafał Murawski, Marcin Wasilewski, Tomasz Zahorski

Dowiedz się więcej na temat: szkoleniowiec | Smolarek | bramki | beenhakker

Reklama

Reklama

Reklama