Polonia Warszawa - Wisła Kraków 0-1

W meczu 23. kolejki Ekstraklasy Polonia Warszawa przegrała u siebie z Wisłą Kraków 0-1 po samobójczym trafieniu Łukasza Piątka! "Czarne Koszule" desperacko walczą o utrzymanie, ale jeśli tak się będzie spisywał Sebastian Przyrowski, który nie trafił w podaną przez Piątka piłkę, to raczej misja im się nie powiedzie.

- Naszym atutem będzie krzywa murawa - podkreślał przed meczem dyrektor sportowy Polonii Radosław Majdan, a teraz pewnie pluje sobie w brodę. Skaczącą po nierównej nawierzchni piłkę Przyrowski mógł przyjąć, a potem spokojnie ekspediować. Nie zrobił tego, próbował zagrania z pierwszej piłki, więc w nią nie trafił i tak padła najśmieszniejsza bramka kolejki, jeśli nie całej rundy!

Reklama

"Musimy wymienić murawę" - psioczyli kibice i piłkarze Polonii. "Niech żyją wszystkie krety i kretowiska w Warszawie!" - tej treści sms-y puszczali sobie z kolei kibice "Białej Gwiazdy".

Wisła jest na prostej drodze do obrony mistrzostwa Polski. - Nie pamiętam, aby Wisła w końcówce sezonu wypuściła z rąk mistrzostwo mając tak dużą przewagę - powiedział nam jej były napastnik grający dzisiaj w Jagiellonii - Tomasz Frankowski.

Wbrew fatalnej murawie piłkarze obu ekip stworzyli ciekawe widowisko. Z przebiegu I połowy trudno było się domyślić, który z zespołów jest na pierwszym, a który na ostatnim miejscu w tabeli.

"Czarne Koszule" zaatakowały za sprawą Janusza Gancarczyka, który zwiódł Pablo Alvareza i uderzył z prawej nogi, ale zastępujący kontuzjowanego Mariusza Pawełka Marcin Juszczyk zdołał odbić piłkę. Później "Juhu" do spółki z Arkadiuszem Głowackim zatrzymał Gołębiewskiego w sytuacji sam na sam (Juszczyk sparował strzał, a Głowacki wybił zmierzającą do pustej bramki piłkę). W 32. min Polonia trzema podaniami z pierwszej piłki rozmontowała defensywę krakowian, ale Łukasz Trałka z 13 m uderzył lekko i w środek bramki, więc Juszczyk spokojnie złapał piłkę.

- Powinienem strzelić gola, ale na tej murawie koncentrowałem się bardziej na tym, żeby w ogóle trafić w piłkę. Nie było czasu na lepsze celowanie - tłumaczył Trałka.

Wisła też miała swoje szanse. Zagrażała po rzutach rożnych (strzał głową Juniora Diaza i z lewej nogi Głowackiego), a w 35. min strzelecką niemoc powinien przełamać Paweł Brożek po błędzie sędziego (był spalony) i podaniu głową Marcelo. Zanim "Brozio" zdecydował się na strzał będąc w czystej pozycji, zablokował go obrońca.

Pewnie obserwując tę sytuację trener Henryk Kasperczak powiedział: "Basta" i na drugą połowę w miejsce Pawła Brożka posłał Rafał Boguskiego

W 66. min w polskiego Leo Messiego zabawił się Patryk Małecki, który przeszedł slalomem trójkę rywali i wyłożył piłkę w pole karne Piotrowi Brożkowi. "Pietia" uderzył mocno z prawej nogi, ale Sebastian Przyrowski szczęśliwie interweniował prawą nogą.

Od 60. minuty Polonia już tylko sporadycznie atakowała, najwyraźniej opadła z sił. Wisła dominowała na całym boisku, ale nie potrafiła zdobyć gola. Znakomitą sytuację po akcji rezerwowych - Andraża Kirma z Boguskim zmarnował Radosław Sobolewski, który z pięciu metrów nie trafił głową do siatki. Wiślaków wyręczył Piątek do spółki z Przyrowskim. Ten pierwszy wycofywał piłkę do bramkarza wbrew żelaznej zasadzie "nie podawaj w kierunku bramki, tylko obok niej", a ten drugi nie trafił w leniwie lecącą piłkę i ta wtoczyła się do siatki!

Przyrowskiego nie tłumaczą nierówności boiska. Pamiętny pecha Artura Boruca w Belfaście (przepuścił do siatki piłkę podaną przez Michała Żewłakowa) powinien sobie przyjąć futbolówkę, tym bardziej, że miał na to czas.

- W tej jednej sytuacji boisko nam pomogło, ale przeszkadzało w całym meczu. Cieszymy się z trzech punktów, bo zmarnowaliśmy przecież tyle sytuacji. Bramkarz popełnił błąd kuriozum i mamy w ten sposób prezent na święta - powiedział najlepszy piłkarz na boisku, Patryk Małecki.

- Boisko nam nie pomagało, a dzisiaj byliśmy drużyną lepszą i powinniśmy wygrać! Wolałbym grać słabiej i wygrać. Niestety, piłka bywa przewrotna, ale nie potrafiliśmy postawić kropki nad "i". Przez to te święta będą smutne - przyznał obrońca Polonii, Piotr Dziewicki.

Polonia Warszawa - Wisła Kraków 0-1 (0-0)

Polonia: Przyrowski - Mynarz, Jodłowiec, Dziewicki, Brzyski - Mierzejewski, Trałka, Anfdreu., Piątek, Gancarczyk (69. Mąka) - Gołębiewski (59. Ivanovski).

Wisła: Juszczyk - Alvarez, Głowacki, Marcelo, Diaz - Łobodziński, Sobolewski, Ba, Piotr Brożek (72. Kirm) - Paweł Brożek (46. Boguski), Małecki.

Sędziował Dawid Piasecki ze Słupska.

Żółte kartki: Gołębiewski oraz Sobolewski.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Polonia Warszawa - Wisła

Ekstraklasa bez tajemnic: wyniki, strzelcy, terminarz, kartkowicze, tabela aktualizowana online!

Czytaj także

Bakero po pechowej porażce z Wisłą: Szkoda mi Przyrowskiego

W pozostałych meczach 23. kolejki:

Arka Gdynia - Polonia Bytom 2-2

Cracovia - Jagiellonia Białystok 0-1

PGE GKS Bełchatów - Odra Wodzisław 3-0

Piast Gliwice - Korona Kielce 1-0

Zagłębie Lubin - Lechia Gdańsk 2-2

Lech Poznań - Legia Warszawa 1-0

Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław 0-0

Reklama

Reklama

Reklama