Polscy piłkarze wrócili do kraju

To nie był radosny powrót. Po południu na warszawskim lotnisku Okęcie wylądował samolot z polskimi piłkarzami i trenerami na pokładzie. W związku z tym z pewnością dyskusja na temat przyszłości selekcjonera będzie jeszcze bardziej gorąca.

Oficjalnego przywitania miało nie być, jednak tuż przed godz. 17 w hali przylotów pojawili się piłkarze, a także trener Paweł Janas i szef PZPN Michał Listkiewicz. Kibice każdemu zgotowali takie powitanie, na jakie - ich zdaniem - zasługiwał. Słychać było okrzyki: "Artur Boruc" i "Jesteśmy z Wami". Szef PZPN natomiast usłyszał: "Odejdź, Listek, odejdź!".

Reklama

Odwołania Pawła Janasa chcą kibice. Podobnie uważają byli reprezentacyjni piłkarze. - Po ostatnich mistrzostwach świata, nieudanych, kiedy też mieliśmy wyjść z grupy, trener Engel zrezygnował. Tak samo honorowo powinien zachować się Janas - mówi Tomasz Hajto.

Słychać już także dywagacje na temat następcy Janasa. Roman Kosecki uważa, że powinien być nim Polak. - W Polsce mamy trenerów doświadczonych, są też młodzi, i ze starszego pokolenia. Po co wydawać pieniądze na jakiegoś obcokrajowca - pyta.

A już we wrześniu zaczynamy walkę o awans do mistrzostw Europy w 2008 roku. Pierwszy mecz 2 września z Finlandią.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje