Premier League: Klęska Man Utd w derbach Manchesteru

Sensacyjnym wynikiem zakończył się najciekawszy niedzielny mecz Premier League. Na wypełnionym po brzegi Old Trafford Manchester United przegrał w derbowym pojedynku z Manchesterem City aż 1-6! To najwyższa porażka "Czerwonych Diabłów" na własnym stadionie od 50 lat!

Bohaterem spotkania został Włoch Mario Balotelli, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, (w 22. oraz 60. min.). W 47. minucie za faul na nim czerwoną kartką ukarany został obrońca gospodarzy Jonny Evans.

Reklama

Grający w osłabieniu podopieczni trenera Alexa Fergusona stracili jeszcze cztery bramki. Na listę strzelców wpisał się dwukrotnie Bośniak Edin Dżeko, Hiszpan David Silva oraz Argentyńczyk Sergio Aguero. Trzy z tych goli padły w końcowych sekundach gry. Honorowe trafienie dla gospodarzy, którzy zakończyli passę 37 kolejnych meczów bez porażki w tej roli, zaliczył w 81. minucie Szkot Darren Fletcher.

Po raz ostatni piłkarze Man Utd z lokalnym rywalem tak wysoko przegrali na własnym stadionie 23 stycznia 1926. Padł wtedy identyczny wynik.

Zespoły z Manchesteru rywalizowały do tej pory ze sobą 161 razy. "Czerwone Diabły" mają w dorobku 67 zwycięstw, a 50 spotkań zakończyło się remisami. 44-krotnie górą "The Citizens", którzy po raz ostatni triumfowali na Old Trafford 10 lutego 2008 roku, wygrywając 2:1.

"Najbardziej martwi mnie liczba straconych bramek. To duży cios i największa porażka w mojej karierze. Myślę, że czerwona kartka dla Evansa miała wielki wpływ na przebieg i wynik spotkania. Nawet jako piłkarz nie pamiętam, bym kiedyś przegrał 1:6. To najgorszy dzień w moim życiu. Wszyscy jesteśmy zawiedzeni wynikiem, ale podniesiemy się z tego" - powiedział po meczu Ferguson.

W całkowicie odmiennym nastroju był trener City Roberto Mancini. Włoch, który nie krył radości ze zwycięstwa, nie przecenia jednak jego rozmiarów.

"Najważniejsze, że pokonaliśmy wspaniałą drużynę, a nie wynik 6:1. Nie jest łatwo grać na Old Trafford, dlatego rezultat, który osiągnęliśmy, doda nam pewności siebie. Było nam łatwiej grając w przewadze, jednak prezentowaliśmy się dobrze przez całe spotkanie. Mam duży szacunek dla rywali, którzy nawet w "10" atakowali i udało im się strzelić bramkę. Oni mają wspaniałą mentalność" - ocenił Mancini.

Dzięki wygranej City umocnili się na pozycji lidera Premier League i mają już pięć punktów przewagi nad drugimi w tabeli United.

Manchester United - Manchester City 1-6 : Zobacz pełny raport meczowy!

W innym niedzielnym spotkaniu Arsenal Londyn z Wojciechem Szczęsnym w bramce (na ławce rezerwowych siedział Łukasz Fabiański) pokonał przed własną publicznością Stoke City 3:1. To trzecie z rzędu zwycięstwo gospodarzy, którzy w środę w Lidze Mistrzów wygrali na wyjeździe z Olympique Marsylia 1:0, a przed tygodniem w lidze okazali się lepsi od Sunderlandu (2:1).

Pierwszego gola dla londyńczyków zdobył reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej Gervinho w 27. minucie. Dwa trafienia dołożył Robin Van Persie, który pojawił się na boisku dopiero w drugiej połowie spotkania. Holender wpisał się na listę strzelców w 73. oraz 82. minucie.

Szczęsny nie miał zbyt wiele pracy w tym meczu. Skapitulował tylko raz, po stałym fragmencie gry. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Ryana Showcrossa piłka trafiła do Jona Waltersa, który zgrał ją głową do Petera Croucha, a ten strzałem z bliskiej odległości umieścił ją w bramce strzeżonej przez Polaka.

Niedzielne zwycięstwo pozwoliło "Kanonierom" awansować na siódme miejsce w tabeli - 13 pkt. Do lidera tracą ich jednak aż 12.

Arsenal - Stoke City 3-1 : Zobacz pełny raport meczowy

Na Craven Cottage w Londynie Fulham podejmował Everton. "The Cottagers", podobnie jak w meczu z Wisłą w Krakowie musieli przełknąć gorycz porażki. "The Toffees" pewnie zwyciężyli 3-1, jedynego gola dla gospodarzy zdobył B. Ruiz.

Drugiej porażki w tym sezonie doznała Chelsea Londyn, która uległa w derbowym spotkaniu na Loftus Road Queens Park Rangers 0:1. Zwycięską bramkę dla gospodarzy zdobył w 10. minucie z rzutu karnego Islandczyk Heidar Helguson. "The Blues" kończyli mecz w dziewiątkę, po czerwonych kartkach dla Portugalczyka Jose Bosingwy (33.) i reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej Didiera Drogby (41. minuta).

Zobacz wyniki, terminarz, tabelę i najlepszych strzelców Premier League!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama