Pustelnik i Baranowska odlatują do Nepalu

Wejście na szczyt Annapurny (8091 m) da Piotrowi Pustelnikowi Koronę Himalajów, natomiast Kinga Baranowska będzie na półmetku do tego honorowego trofeum. W czwartek wieczorem łódzko-warszawska para alpinistów odleci do Nepalu.

Na liście zdobywców wszystkich czternastu ośmiotysięczników, za który to wyczyn przyznawana jest Korona Himalajów, znajduje się obecnie 18 nazwisk, w tym dwa polskie: Jerzy Kukuczka (drugi na świecie po Tyrolczyku Reinholdzie Messnerze) i Krzysztof Wielicki (piąty).

Reklama

Urodzony w 1951 roku Piotr Pustelnik, z zawodu inżynier chemik, doktor nauk technicznych, w latach 1990-2008 wszedł na 13 ośmiotysięcznych szczytów. Pozostał jeszcze ten jeden, wierzchołek bardzo niebezpiecznej góry - "anna" (pożywienie) "purna" (wypełniona).

Częściej jednak można spotkać określenie "Zabójcza góra" niż "Wypełniona pożywieniem". Od czasu pierwszych zdobywców w 1950 roku wspięło się dotychczas niewiele ponad 100 alpinistów, z czego połowa pozostała tam na zawsze. Dla porównania liczba wejść na Mount Everest wynosi ok. 4 tys.

"Do tej wyprawy podchodzę jakoś dziwnie spokojnie, jak nigdy dotychczas. Nie boję się..." - powiedział PAP przed odlotem łodzianin, który czterokrotnie atakował szczyt Annapurny (w 2004, 2005, 2006, 2008).

Jak dodał, takie problemy nie dotyczyły innych ośmiotysięczników, na które się wspinał. Największe miał jedynie z Broad Peakiem, który zdobył za czwartym podejściem i z Makalu - za trzecim razem.

34-letnia Kinga Baranowska, z wykształcenia geograf i ekonomistka, ma w dorobku sześć ośmiotysięczników. Na trzech: Dhaulagiri, Manaslu i Kanczendzondze stanęła jako pierwsza Polka. Na Annapurnie byłaby drugą, po Wandzie Rutkiewicz.

"Z Warszawy wyruszamy we dwójkę - ja i Piotr Pustelnik. W Nepalu dołączą do nas Słowak Peter Hamor oraz Rumun Horia Colibasanu. Znamy się z poprzednich wypraw. Przed Annapurną będziemy aklimatyzować się na siedmiotysięczniku Pumori w dolinie Khumbu tuż przy Evereście" - poinformowała PAP pochodząca z Wejherowa Baranowska, która od 2001 roku mieszka w Warszawie.

Jak zaznaczyła, zawsze z wielką pokorą podchodzi do gór. "Uważam, że można się chwalić i trąbić o tym dopiero, kiedy uda się wejść i bezpiecznie zejść do bazy. Dlatego bardzo oszczędnie wypowiadam się przed wyjazdem. Bardzo pragnę, aby pogoda była dla nas łaskawa, żeby nie było wiele śniegu w ścianie".

Baranowska, będąca w kadrze narodowej Polskiego Związku Alpinizmu we wspinaczce wysokogórskiej, wspomniała, że w 2006 roku była z Pustelnikiem na Broad Peaku (8048 m), dla którego był to trzynasty ośmiotysięcznik.

"Przed wyjazdem na wyprawę mówiłam Piotrowi, że tym razem na pewno osiągnie cel. Była to jego czwarta próba wejścia na ten szczyt; wcześniej prześladował go, jak sam mówi, pech. +Obietnicy+ dotrzymałam i sama też stanęłam na wierzchołku 22 lipca 2006 roku. Mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie" - powiedziała pełna wiary w sukces Baranowska.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Nepal | szczyt | pustelnik | Kinga Baranowska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje