Rooney: Chcę grać w ataku!

Napastnik Manchesteru United, Wayne Rooney jest przekonany, że może zrekompensować letnie ubytki w sile ataku "Czerwonych Diabłów", ale musi grać na swojej pozycji.

Z Old Trafford żegnają się właśnie niezwykle istotni piłkarze: Cristiano Ronaldo i Carlos Tevez, którzy reprezentowali w zespole ogromną klasę jeśli chodzi o ofensywę. - Straciliśmy dwóch kluczowych piłkarzy i mam nadzieję, że na ich miejsce Alex Ferguson ściągnie godnych zastępców - stwierdził Rooney. - Cristiano i Carlos strzelali bardzo dużo goli w poprzednich sezonach, ale uważam, że jestem w stanie zapełnić lukę po ich odejściu. Jeśli będę mógł występować na swojej nominalnej pozycji w ataku, będę zdobywał kolejne bramki. Stać mnie na to - dodał.

Reklama

Wychowanek Evertonu nie ukrywa, że chciałby na dobre zająć miejsce środkowego napastnika. - Chcę grać na tej pozycji, bowiem właśnie tam czuję się najlepiej i mogę w pełni pokazać, co potrafię. Wiele ludzi twierdzi, że jestem najlepszym na świecie środkowym napastnikiem i chcę to potwierdzać - wyjaśnił. - Grać w barwach Manchesteru United w Premier League i Lidze Mistrzów to wielki zaszczyt i jestem prawdziwym szczęściarzem, że mogę to robić, ale występy na skrzydle nie pozwalają mi udowadniać całej swojej wartości. Mam nadzieję, że to się zmieni - zakończył.

Rooney przyszedł do Manchesteru United w 2004 roku z Evertonu. Dotychczas w 236 meczach dla "Czerwonych Diabłów" zdobył 97 bramek.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: united | Rooney

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje