Trener Polek dziękuje serwismenom Kowalczyk

Dziewiąte miejsce Sylwii Jaśkowiec i Kornelii Marek w olimpijskim drużynowym sprincie w biegach narciarskich można uznać za sukces. Według trenera Wiesława Cempy, sporą rolę odegrała w tym pomoc serwismenów Justyny Kowalczyk.

"Należą się im za to słowa podziękowania, bo bardzo nam pomogli i zrobili naprawdę dużą pracę. To smarowanie było na pewno lepsze, a do tego dobraliśmy odpowiednio narty do pogody i od razu przyszedł wynik" - podkreślił Cempa.

Reklama

Trener nie spodziewał się wprawdzie awansu do finału, ale ... niedosyt pozostał. "Widać było, że szóste miejsce było w ich zasięgu. Trochę szkoda, ale trzeba się z tego cieszyć, co mamy" - dodał.

Cempa zaznaczył, że najważniejszy bieg jest jeszcze przed zawodniczkami. "Nastawiamy się przede wszystkim na czwartkową sztafetę. Tam chcemy walczyć. W drużynowym sprincie wystawione były dlatego, by nie było zbyt dużej przerwy między jedną, a drugą konkurencją. Teraz zaprezentowały się bardzo dobrze i wszystko fajnie się skończyło" - podsumował.

Zawiedziony jest trochę postawą swoich podopiecznych w pierwszym biegu na dystansie 10 km techniką dowolną.

"Coś tam nie zagrało. W tej chwili nie wiemy jeszcze czemu, ale na analizy przyjdzie czas. Dziewczyny trochę narzekały na narty. Może nie na samo smarowanie, ale na sprzęt. Tak samo było w biegu łączonym, więc musimy bardziej na to zwracać uwagę" - powiedział.

Trener uważa, że zarówno Jaśkowiec, jak i Marek oraz Maciuszek nie pokazały jeszcze wszystkiego na co je stać.

"Myślę, że te dziewczyny będą się jeszcze rozwijać i do Soczi 2014 dotrwają. Tam będą walczyć o dobre miejsca. To są sporty indywidualne. Jedni biegają, jak mają 20 lat, drudzy najlepsze wyniki osiągają w wieku 37. Trudno więc porównywać zawodników. Trzeba mieć trochę cierpliwości, zwłaszcza, że te dziewczyny nie są forsowane za mocno. Nie idziemy w objętość i intensywność w treningu, by ich w ciągu dwóch lat nie wyeksploatować" - zapewnił Cempa.

Polki w drużynowym sprincie zajęły dziewiąte miejsce. Wygrały Niemki Evi Sachenbacher-Stehle i Claudia Nystad przed Szwedkami - Charlotte Kallą i Anną Haag oraz Rosjankami - Iriną Chazową i Natalią Korostieliewą.

CZYTAJ TAKŻE:

Polki dziewiąte w finale, finisz dla Niemek

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje