Tureckie obiekty sportowe z zakazem używania słowa "arena"

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan nakazał usunięcie słowa "arena" z nazw stadionów i hal sportowych w kraju. Wytłumaczył, że jest to wyrażenie obce w języku tureckim, odnoszące się do walk między gladiatorami i dzikimi zwierzętami.

Nazwy kilku obiektów w Turcji zawierają angielskie słowo "arena" z reguły towarzyszące nazwie sponsora czy instytucji z nimi związanej.

Reklama

Dotyczy to m.in. słynnych klubów piłkarskich ze Stambułu - Galatasaray (Turk Telekom Arena) i Besiktasu (Vodafone Arena) czy koszykarskiego Fenerbahce, zwycięzcy tegorocznej edycji Euroligi (Ulker Sports Arena). W tej ostatniej odbędą się we wrześniu mecze fazy grupowej i finałowej mistrzostw Europy.

- Jestem przeciwko arenom. Wiecie, co się odbywało na arenach w przeszłości? Mężczyźni byli tam rozczłonkowywani przez zwierzęta - powiedział Erdogan w przemówieniu podczas ceremonii wręczenia dyplomów studentom szkół wyznaniowych w Stambule.

- Wydałem instrukcje ministrowi sportu, by usunąć słowo "arena" z nazw stadionów - dodał.

Prezydent Erdogan jest zdecydowanym obrońcą języka tureckiego.

Dowiedz się więcej na temat: Tayyip Recep Erdogan | Arena

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje