Wielka Barcelona, Special One, 2, 3, 4, 5!

FC Barcelona bezdyskusyjnie ograła Real Madryt 5-0 w poniedziałkowym Gran Derbi, które zakończyły 13. kolejkę Primera Division. Nic dziwnego, że piłkarze gospodarzy zostali bardzo wysoko ocenieni przez media, natomiast rywale skrytykowani.

Katalończycy wymienili ponad 600 celnych podań w czasie meczu, czyli 89 procent piłek trafiło do adresata! Oddali 15 strzałów i 67 procent czasu utrzymywali się przy piłce.

Reklama

Najlepszy komentarz do klęski "Królewskich" zamieściło greckie medium Sport24, które w internetowym wydaniu dało wszystko mówiący tytuł "Special One, 2, 3, 4, 5!". "The Special One", czyli wyjątkowy, tak mówi się o Jose Mourinho, trenerze Realu.

Według dziennika "Marca" najlepszym zawodnikiem na murawie był David Villa, który otrzymał notę marzeń - 10. Tak samo wysoko oceniono Xaviego Hernandeza i trenera Josepa Guardiolę. Najgorszym piłkarzem został natomiast Sergio Ramos - 1, zaś szkoleniowiec "Królewskich" zasłużył tylko na "trójkę".

Idźmy jednak po kolei. Zacznijmy od bohaterów, czyli piłkarzy Barcelony.

Victor Valdes - 5. Nie miał prawie w ogóle pracy, a jego notę obniża fakt wmieszania się w incydent pomiędzy Guardiolą a Cristiano Ronaldo, kiedy piłkarz popchnął trenera, gdy ten nie oddał mu piłki.

Daniel Alves - 8. To był wielki mecz Brazylijczyka, który nieustannie atakował swoich przeciwników. Do końca.

Gerard Pique - 7. Bardzo uważny w defensywie. W swoich interwencjach był jednak bardziej ostry niż potrzeba.

Carles Puyol - 8. Nie do przejścia razem z Pique. Płuca Barcelony. Był koszmarem dla napastników Realu.

Eric Abidal - 8. Wielki mecz Francuza, który wraca do gry po kontuzji. Świetny w obronie i ataku.

Sergio Busquets - 9. Prawie perfekcyjny mecz w jego wykonaniu. Zarówno w odbiorze piłki, jak i w jej rozegraniu.

Xavi Hernandez - 10. Strzelił pierwszego gola po genialnej kontroli nad piłką i walnie przyczynił się do drugiego (podał do Villi, który asystował Pedrze).

Andres Iniesta - 9. Klucz do znalezienia dziur w obronie "Królewskich". Xavi wykorzystał pierwszą.

Pedro - 8. Zdobył jedną bramkę i o mały włos nie asystował przy kolejnym trafieniu. Dobry występ.

Lionel Messi - 9. Nie przedłużył swojej serii meczów ze strzelonym golem, ale zaliczył dwa decydujące podania.

David Villa - 10. Grał swoje. Wkomponował się całkowicie w zespół i strzelił dwa gole.

Bojan Krkić - 6. Grał krótko, ale miał dwie szanse bramkowe.

Seydou Keita - 5. Miał za mało czas, aby ocenić go właściwie.

Jeffren - 7. Wystąpił tylko przez kilka minut, jednak wystarczyło mu to, aby strzelić gola, który ustalił wynik spotkania.

Josep Guardiola - 10. Żadnych wynalazków. Drużyna zagrała jak zawsze i dała wycisk ekipie prowadzonej przez Mourinho.

Zobacz skrót meczu FC Barcelona - Real Madryt 5-0:

A teraz czas na wielkich przegranych, czyli Real Madryt.

Iker Casiillas - 5. Może mógł zrobić coś więcej przy drugim golu, ale trudno go winić za pozostałe bramki zdobyte przed Barcelonę. Nie miał wsparcia w obronie.

Sergio Ramos - 1. Niepewny przez całe spotkanie, a wisienką na torcie był brutalny faul na Messim w końcówce meczu. Zostawił po sobie jak najgorsze wspomnienie.

Pepe - 4. Udało mu się parę razy powstrzymać Messiego, ale niewiele więcej. Mógł tylko biegać za piłką wymienianą przez graczy Barcelony.

Ricardo Carvalho - 4. Jego dobre występy w ostatnich dniach poszły w zapomnienie. Nie był w stanie przeciwstawić się szybkości i ruchliwości piłkarzy z Katalonii.

Marcelo - 2. Zasługi z tego sezonu nie pomogły mu na Camp Nou. Został kozłem ofiarnym zmienionym w drugiej połowie przez Mourinho.

Mesut Oezil - 2. Okoliczności go przerosły i po przerwie nie wrócił już na murawę.

Xabi Alonso - 4. Przegrał walkę w środku pola ze swoimi kolegami z reprezentacji Hiszpanii.

Sami Khedira - 3. Xavi i Iniesta wygrali tę grę. Nie był w stanie powstrzymać "mózgów" Barcelony.

Angel di Maria - 2. Bardziej koncentrował się na atakach Daniela Alvesa niż swoich. Poniósł porażkę i z tyłu, i z przodu.

Cristiano Ronaldo - 4. Jedyny, który próbował rozruszać Real w pierwszej połowie. Potem dał sobie spokój, podobnie jak jego koledzy.

Karim Benzema - 2. Francuz zaprzepaścił najlepszą okazję, aby zmienić swój wizerunek w ekipie "Królewskich". Zaledwie probował niepokoić obronę Barcelony.

Lassana Diarra - 4. Wszedł, aby poprawić grę Realu, ale pozostał tylko przy próbowaniu. Niewiele mógł zrobić w starciu z najlepszymi pomocnikami na świecie.

Alvaro Arbeloa - 4. Na starcie stał na straconej pozycji, gdyż wszedł do gry przy stanie 0-4. Nie mógł odmienić losów meczu.

Jose Mourinho - 3. Przegrał taktyczny pojedynek z Guardiolą. Jego zespół został pogrążony w każdym aspekcie przez Barcelonę i nie zmieniła tego zmiana w przerwie, kiedy Diarra zastąpił Oezila.

Wyniki, terminarz i tabela Primera Division!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje