Zabite marzenia Ronaldo

Cristiano Ronaldo dał odetchnąć kibicom i włodarzom Manchesteru United deklarując koniec swoich planów o przenosinach do Realu Madryt.

"Królewscy" dołożyli wielu starań, aby doszło do tego transferu jeszcze w lecie 2008 roku. Piłkarz wykluczył wtedy zmianę barw klubowych, ale jednocześnie dodał, że jego marzeniem jest zjawić się pewnego dnia na boiskach hiszpańskich w barwach Realu.

Reklama

Sir Alex Ferguson cały czas robił wszystko, aby zatrzymać w klubie wirtuoza z Portugalii. Ronaldo ma bowiem nieprawdopodobny wkład w grę klubu z Manchesteru. Odchodzący prezydent Realu, Ramon Calderon, zaniepokoił niedawno kibiców "Czerwonych Diabłów" twierdząc, że ich ulubieniec ma opuścić Old Trafford tego lata. Cristiano Ronaldo w wywiadzie dla "The People" zapewnił jednak, że nie myśli już o przenosinach do Madrytu.

- To marzenie jest już martwe - zapewnił Portugalczyk. - Jedyną rzeczą, o której teraz myślę jest to, aby Manchester wygrał po raz drugi Ligę Mistrzów, tym razem w Rzymie. Przed Cristiano Ronaldo jeszcze trzy lata kontraktu, który związał go z Manchesterem United w 2007 roku.

Dowiedz się więcej na temat: zabójstwo | united | Cristiano Ronaldo | marzenia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje