Zarzeczny: Mój ranking rzeczy szkodliwych

Przedstawiam Czytelnikom INTERIA.PL mój ranking rzeczy naprawdę szkodliwych.

1. Słuchanie Radia Maryja (Umiera się w ciągu kilku lat. Pewne.).

Reklama

2. Wieczory poezji kameruńskiej (Duże prawdopodobieństwo zarażenia się HIV, szczególnie przy zwrotce "moja ukochana, będziesz wydmuchana". Współczesna zaraza. Liczba chorych rośnie lawinowo. Tylko w ciągu tygodnia skoczyła z 5 do 555, co oznacza że do końca roku znajomość kameruńskiej poezji ujawni około 7 milionów 863 tysięcy 295 kobiet).

3. Zajmowanie wyższych stanowisk kościelnych (Zamiast do nieba, prędzej trafisz do gazet).

4. Praca w biurach poselskich "Samoobrony" (Ponoć trzeba dawać dupy bladym staruchom i mieć z nimi bachory).

5. Bycie gejem (Zakaz reklamy i autoreklamy, w dodatku nigdzie niezadekretowany).

6. Bycie przestępcą (Poza dolegliwościami wynikającymi z kodeksu karnego trzeba też ostatnio samemu zgłaszać się na policję. Żeby nie utrudniać jej pracy).

7. Sylwester na Gubałówce (Chyba że chcesz poczuć w brzuchu ostry smak kwaśnicy z nożem).

8. Wysyłanie dzieci do psychologa (Pan doktor zbyt wcześnie zapozna je z wibratorem, a ich zdjęcia wyrzuci na śmietnik).

9. Palenie papierosów, picie wódki i jedzenie na mieście (Zwłaszcza środków mocno przeczyszczających u wietnamców).

10. Praca w PZPN.

11. Skończenie studiów (Grozi bezrobociem).

12. Brak znajomości (Grozi bezrobociem na pewno).

13. Służba w wojsku (Grozi sepsą, jest to męska odmiana kameruńskiej poezji i również nieuleczalna).

14. Jazda motocyklem (Z całą pewnością zostaniesz pochowany bez nerek).

15. Hodowanie gołębi i wydobywanie węgla (Jeszcze wyższa śmiertelność niż na motorze, ale w ramach pociechy duchowej prawdopodobna żałoba narodowa).

16. Małżeństwo (Pewna śmierć za życia, do tego kosztowna niestety, a seks emocjonalnie zbliżony do kazirodztwa).

17. Uczęszczanie do seminarium (Kontakty ze specsłużbami, ale na szczęście - jak mrugają do nas gwiazdy SB - można całe życie donosić i nie szkodzić zupełnie nikomu).

18. Praca w agencji towarzyskiej (Ból pleców plus szczękościsk. Jest to jednak jedyny opłacalny otwarty fundusz emerytalny).

19. Bycie emerytem (Powolna śmierć głodowa. Można ją przyspieszyć słuchając Radia).

20. Bycie Małyszem (Z braku śniegu nie możesz sobie nawet skoczyć, taka ta Polska jest teraz. Do tego doszliśmy za Kaczyńskich, że nawet zimy już nie ma).

*************

P.S. Fraszka na Romana

To oczywiście wina Giertycha

że w szkołach taka droga marycha

i że poeta, zamiast wiersze pisać

nasze dziewczyny popycha...

Dowiedz się więcej na temat: ranking | rzeczy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje