Gwiazdy Barcelony „uwięzione” w Antalyi

Byli i obecni piłkarze Barcelony przeżywają w Turcji chwile grozy. Przyjechali do Antalyi, by zagrać w charytatywnym meczu, a teraz są „uwięzieni” w hotelu.

Samuel Eto’o, były znakomity piłkarz Barcelony stworzył charytatywną fundację, która na co dzień współpracuje z katalońskim klubem. Zaprosił przyjaciół do Turcji, by ci wzięli udział w specjalnym meczu.

Reklama

Wśród gości Eto’o byli m.in. byli i obecni zawodnicy Barcelony. Carles Puyol, Arda Turan, Deco, Eric Abidal, Fabio Capello i Marcel Desailly w piątek wieczorem pojawili się na uroczystej kolacji. Sympatyczny nastrój został jednak szybko przerwany.

To efekt zamachu stanu, do którego doszło w nocy z piątku na sobotę. W Turcji wybuchła panika, która dotknęła też przyjaciół Eto'o. Byłych i obecnych piłkarzy natychmiast przewieziono do hotelu.

- Wszyscy, którzy znajdują się na terenie Turcji, są z dala od miejsca zagrożenia. Klub cały czas jest z nimi w kontakcie - uspokaja Barcelona w oficjalnym oświadczeniu.

W meczu charytatywnym mieli wziąć udział także Lionel Messi oraz Andres Iniesta. Ich przylot był zaplanowany na sobotę, ale w związku z niebezpieczną sytuacją nie polecą do Turcji.

Tymczasem ci, którzy już pojawili się nad Bosforem, chcieli szybko wrócić do domu, ale z powodu odwołanych lotów zostali "uwięzieni" w hotelu.

Towarzyski mecz oczywiście został odwołany.

Dowiedz się więcej na temat: FC Barcelona

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama