Kuzmina po igrzyskach w Pjongczangu chciała zakończyć karierę

Najlepsza zawodniczka w historii słowackiego sportu Anastazja Kuzmina, bezpośrednio po zakończeniu igrzysk w Pjongczangu, na których wywalczyła trzy medale, była bliska zakończenia kariery. Ostatecznie najbliżsi zachęcili ją do dalszych startów, co skończyło się drugim miejscem w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Kuzmina to sześciokrotna medalistka igrzysk olimpijskich. Począwszy od Vancouver z każdej imprezy czterolecia wracała z przynajmniej jednym złotym krążkiem, ale to w Pjongczangu zanotowała życiowy sukces wygrywając bieg masowy oraz zajmując drugie miejsce w biegu indywidualnym i pościgowym.

Reklama

Do Korei Południowej wyjechała jako matka dwójki dzieci, z powodu których nie startowała przez blisko dwa lata. Dobrą formę udało jej się uzyskać pod koniec 2017 roku, dlatego w Korei Południowej wymieniana była w gronie potencjalnych kandydatek do medali. Aż trzy miejsca na podium były jednak zaskoczenie, także dla samej biathlonistki.

- Dla mnie to był najbardziej udany sezon w historii. To, że jako matce dwójki dzieci udało mi się dostać na szczyt, jest dla mnie niespodziewane. Dziękuję tym wszystkim, którzy pomogli mi w spełnieniu moich sportowych marzeń - mówiła podczas spotkania ze słowackimi mediami Kuzmina.

33-letnia biathlonistka bezpośrednio po igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu chciała zakończyć swoją przygodę z wyczynowym uprawianiem sportu. Zamierzała nawet ogłosić swoją decyzję publicznie, ale najbliżsi odwiedli ją od tego, dzięki czemu włączyła się do walki o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Do zwyciężczyni Kaisy Makarainen straciła trzy punkty, zdobyła jednak małe Kryształowe Kule w sprincie oraz biegu na dochodzenie.

- Po igrzyskach olimpijskich byłam na sto procent zdecydowana, że to koniec mojej kariery, ale życie napisało inny scenariusz. Nie jest łatwo powiedzieć, że to już koniec. Teraz nie wiem, czy jestem na to gotowa – tłumaczy Kuzmina.

- Jestem w biathlonie od prawie dwudziestu lat. Swoją karierę budowałam powoli, krok po kroku wspinając się na szczyt. Trudno mi się z tym wszystkim rozstać, a najbliżsi wspierają mnie w moich planach - dodaje Słowaczka.

Kuzmina na razie nie wie, jak potoczy się jej przyszłość. - Chciałabym spędzać więcej czasu w domu z moimi najbliższymi. Będę szczęśliwa, gdy po latach rygorystycznej pracy, zostanę bliższej swojej rodziny, ale ostatecznej decyzji jeszcze nie podjęłam. Sprawa jest otwarta do późnych miesięcy letnich - stwierdziła biathlonistka.

W ostatnich dniach o zakończeniu sportowej kariery poinformowali dwaj utytułowani biathloniści Ole Einar Bjoerndalen oraz Emil Hegle Svendsen. Sezon 2018/2019 opuści także Gabriela Koukalova.

Dowiedz się więcej na temat: Anastazja Kuzmina | biathlon

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje