Lodowiec Dachstein nie jest łaskawy dla polskich biathlonistek

W poniedziałek minęła połowa zgrupowania polskich biathlonistek w austriackim Ramsau. W zgrupowaniu uczestniczy osiem pań, które trenują pod okiem trenerki Nadii Biłowej. Niestety w tym roku warunki na lodowcu Dachstein dalekie są od idealnych.

To kolejny obóz mający na celu przygotowanie optymalnej dyspozycji w sezonie zimowym. Wcześniej panie przebywaływ Ruhpolding (lipiec), Obertilliach (sierpień) i Oberhofie (wrzesień). Zanim kadrowiczki dotarły do Ramsau, pojawiły się w Hochfilzen, aby przejść serię specjalistycznych badań.

Reklama

Do Ramsau, podobnie jak na wcześniejsze zgrupowania, pojechała ośmioosobowa grupa: Kamila Żuk (AZS AWF Katowice), Monika Hojnisz (AZS AWF Katowice), Daria Gembicka (UKS Lider Katowice), Joanna Jakieła (BKS WP Kościelisko), Magda Piczura (BKS WP Kościelisko), Karolina Pitoń (BKS WP Kościelisko), Natalia Tomaszewska (AZS AWF Katowice), Kinga Zbylut (BKS WP Kościelisko).

W sztabie szkoleniowym znaleźli się Nadia Biłowa i Łukasz Słonina, a towarzyszy im fizjoterapeuta Andrij Tymczenko. Do pełni szczęścia brakuje jednak odpowiednich warunków do treningu.

„Pewnym problemem kadry mogą być słabe warunki śniegowe panujące na lodowcu Dachstein. Trasy są mocno oblodzone, dodatkowo spod śniegu wystają kamienie, co powoduje, że jest dość niebezpiecznie. Gospodarze tras codziennie rano informują o tym czy będą one dostępne do treningu” – czytamy na stronie Polskiego Związku Biathlonu.

Zgrupowanie pań potrwa do 24 października.



Dowiedz się więcej na temat: biathlon

Reklama

Reklama

Reklama