Bjoergen i Johaug: Wspólnie zdobędziemy pięć złotych medali

Norweskie biegaczki narciarskie Marit Bjoergen i Therese Johaug oceniły, że wspólnie zdobędą pięć złotych medali mistrzostw świata. Zapowiadają podobny "deszcz medali" jak podczas MŚ w 2011 roku w Oslo.

Przed dwoma laty obie biegaczki zdobyły w sumie sześć złotych medali. Bjoergen triumfowała w sprincie techniką dowolną, biegu łączonym i na 10 kilometrów techniką klasyczną. Johaug zdobyła złoto w biegu na 30 kilometrów techniką dowolną. Obie biegaczki weszły też w skład zwycięskiej sztafety.

Reklama

Tym razem biegaczki przewidują trzy złote medale dla Bjoergen i dwa dla Johaug w pięciu konkurencjach (wliczając sztafetę). Szóstą, sprint techniką klasyczną, pozostawiły bez oceny jako "konkurencję zbyt otwartą".

Norweżki, przebywające obecnie na zgrupowania w Alpach w Saiser Alm, zostały poproszone przez dziennikarzy telewizji publicznej NRK o wytypowanie zwycięstw w kobiecych konkurencjach biegowych podczas MŚ w Val di Fiemme (20 lutego-3 marca). Biegaczki napisały osobno na karteczkach swoje typy, które później zostały porównane przed kamerą NRK.

Obie zgodnie stwierdziły, że Bjoergen zdobędzie złoto w biegach na 10 kilometrów techniką dowolną i na 30 kilometrów techniką klasyczną. Ich zdaniem Norwegia wygra również sztafetę z oboma biegaczkami w składzie.

Lekkie zdziwienie wywołał typ Bjoergen, która oceniła, że w biegu łączonym na 15 kilometrów zajmie drugie miejsce. Na zwycięzcę wytypowała nie Justynę Kowalczyk lecz Johaug.

- Therese posiada fenomenalną zdolność szybkiej zmiany nart i stylu i dlatego uważam, że zdobędzie złoty medal na tym dystansie - powiedziała Bjoergen.

Dla polskiej liderki Pucharu Świata Bjoergen "przewidziała" trzy medale, srebrny na 30 kilometrów i brązowe w biegu łączonym i na 10 kilometrów. Johaug z kolei oceniła siebie na tym dystansie na trzecim miejscu, za Kowalczyk.

W rozmowie z NRK Bjoergen zasugerowała również, że raczej nie wystąpi w sześciu konkurencjach, jak zapowiedziały to norweskie media, ponieważ byłoby to zbyt duże obciążenie. "Myślę, że odpuszczę sprint drużynowy" - powiedziała.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje