Marit Bjoergen zdradzi zakulisowe sekrety

Pięciokrotna medalistka zimowych igrzysk olimpijskich w Vancouver Norweżka Marit Bjoergen postanowiła odłożyć zapowiadane wydanie autobiografii, pomimo wielkiego zainteresowania i spodziewanych zysków. Biegaczka zrobi to dopiero po zakończeniu kariery.

"Kontaktowało się ze mną wielu pisarzy i kilka wydawnictw. Książka miała zostać wydana tuż przed mistrzostwami świata w przyszłym roku, podobnie jak książka Pettera Northuga. Propozycja padła tuż po zakończeniu olimpiady w Vancouver i moja wstępna zgoda była raczej objawem euforii. Stwierdziłam, że praca nad jej napisaniem i czas, który musiałabym poświęcić na jej promocje, zakłóciłyby poważnie moje przygotowania do przyszłorocznych mistrzostw, które są dla mnie priorytetem, ponieważ odbędą się w Oslo" - powiedziała Bjoergen dziennikowi Adresseavisen.

Reklama

"Chcę, aby książka była bardzo dobra, a taka może być tylko, jeżeli będę miała czas pracować nad nią. Będą w niej miedzy innymi opisy zakulisowych sytuacji, o których nikt jeszcze nie słyszał" - zapewniła Norweżka.

Czas zakończenia kariery nie został dokładnie sprecyzowany przez biegaczkę i w norweskich mediach pojawiły się spekulacje, że wystąpi na jeszcze dwóch olimpiadach zimowych. Bjoergen podkreśliła, że będzie to tylko jedna olimpiada.

"Mam 30 lat i nie jest to już, lecz dopiero, ponieważ w dzisiejszych czasach cóż to za wiek. Nie można jednak uprawiać sportu w nieskończoność. Mam nadzieję, że za cztery lata wystartuję w Soczi, lecz definitywnie będzie to moja ostatnia olimpiada i po niej prawdopodobnie zakończę karierę" - powiedziała Bjoergen.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: biegaczka | Vancouver | Marit Bjoergen

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje