Steira: Nie myślę o seksie, gdy startuję

Przebywające na zgrupowaniu w Alpach norweskie biegaczki miały w środę dzień prasowy i zostały - jak to określiły - otoczone przez dziennikarzy jak przez rój pszczół. Kristin Stoermer Steira przyznała, że "pytali o wszystko, nawet o seks".

Każda z dziesięciu biegaczek kadry A miała swój własny stolik, do którego w kolejce ustawiali się norwescy dziennikarze. Najbardziej oblegane były Marit Bjoergen i Therese Johaug, które w ciągu dwóch godzin udzieliły po 12 wywiadów.

Reklama

Jak opisał dziennik "Aftenposten", najbardziej profesjonalnie wypadła Johaug, która "zachowywała się jak dentystka, mówiąc krótko i rzeczowo, a później ucinała wywiad i wołała: następny proszę".

Norweskie biegaczki są już od kilku lat szkolone przez specjalistów od komunikacji.

"Media są dzisiaj ważne, m.in. ze względu na sponsorów reprezentacji, którzy zasilając nasz budżet chcą czegoś w zamian i oczekują pojawiania się zawodniczek jak najczęściej przed kamerami i na łamach gazet" - przyznał kierownik reprezentacji Norwegii w biegach narciarskich Vidar Loefhus.

Steira zauważyła, że zawodniczki przyzwyczaiły się już do mediów i ich częstego natręctwa, jak również do najróżniejszych pytań.

"Staramy się odpowiadać nawet na najgłupsze. Jeden z dziennikarzy zapytał mnie, czy w czasie biegu myślę o seksie. Zawyłam ze śmiechu, że niestety nie" - dodała.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje