30. turniej Stamma: Porażki polskich bokserów, awans Asłanowa

Czterej polscy bokserzy odpadli w pierwszej serii walk eliminacyjnych 30. turnieju im. Feliksa Stamma w Warszawie. Do ćwierćfinałów awansował m.in. starający się o polskie obywatelstwo Gruzin Adil Asłanow (60 kg).

- Z grona pokonanych najlepiej spisał się Damian Wrzesiński (60 kg), który zaledwie trzema punktami (7:10) przegrał z brązowym medalistą mistrzostw świata 2011 Kazachem Ganim Żajłałowem - powiedział trener reprezentacji Polski Hubert Migaczew.

Reklama

Z zawodami pożegnali się też m.in. Grzegorz Brynda (52 kg) i Radomir Obruśniak (60 kg).

Do ćwierćfinałów awansował m.in. mieszkający w trójmieście Gruzin azerskiego pochodzenia Asłanow. Wygrał z Włochem Donato Cosenzą 17:13, a jego kolejnym przeciwnikiem będzie Turek Bunyamin Ayldin. W środę w kat. 60 kg wystąpi też Mateusz Polski. W pojedynku, którego stawką będzie półfinał, zmierzy się z Katarczykiem Mohamedem Slimane.

- Asłanow boksował w barwach Hussars Poland w lidze zawodowej World Series of Boxing, a od jakiegoś czasu stara się o polski paszport. Jeśli wygra turniej Stamma, będzie łatwiej o jego naturalizację. Byłoby dobrze, abyśmy mieli takiego zawodnika w perspektywie igrzysk w Rio de Janeiro - dodał szkoleniowiec.

W Warszawie rywalizują też kobiety, ale tylko w trzech wagach olimpijskich. Do 1/4 finału najlżejszej kat. 51 kg zakwalifikowała się Sandra Drabik, po zwycięstwie nad Finką Sallaamaari Hannonen 16:6.

Dowiedz się więcej na temat: boks | sporty walki | Warszawa | Adil Asłanow

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje