Adam Kownacki: Kiładze jest trochę otwarty na prawy sierpowy

- To ważna walka i kolejny krok w kierunku spełnienia marzeń, czyli zdobycia mistrzostwa świata wagi ciężkiej - mówi Adam Kownacki (16-0, 13 KO), który już w sobotę skrzyżuje rękawice z Iago Kiładze (26-1, 18 KO).


- To inny rywal niż ci ostatni, bo przecież wywodzi się z kategorii cruiser. Porusza się więc dużo więcej, dobrze operuje lewą ręką, ale mamy plan taktyczny pod tego zawodnika. Pokażę, że wciąż się rozwijam, a ostatnia wygrana nie była dziełem przypadku. Zresztą moim celem nie było zwycięstwo nad Szpilką, tylko zdobycie mistrzostwa. Jestem więc cały czas w swojej podróży kontynuował "Babyface".

Reklama

- Ważne będzie skracanie ringu. Mam świetnego trenera i razem opracowaliśmy dobrą taktykę pod kątem tego przeciwnika. I mam zamiar wcielić ją w życie 20 stycznia. Porażka z Kalengą pokazała, że Kiładze jest trochę otwarty na prawy sierpowy i na pewno poszukamy takiego ciosu podczas walki - nie ukrywa Polak mieszkający od wielu lat za oceanem.

- Mam za sobą dobry zespół z Alem Haymonem na czele. Im zostawiam prowadzenie mojej kariery. Kogo Haymon postawi naprzeciw mnie, z tym będę boksował. Jeżeli pojawi się szansa zaatakowania tytułu mistrza świata, to świetnie, jeśli nie, to spotkam się potem z kimś innym. Do tej pory nasza współpraca przynosi same korzyści, więc oddaję swoją karierę w ręce tych ludzi - dodał Kownacki.

Dowiedz się więcej na temat: Adam Kownacki | Adam 'Baby Face' Kownacki | Iago Kiładze

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje